Tyle zapłacili za dwa dorsze, frytki i surówkę! Influencerzy pokazali paragon znad morza

Kolejny wakacyjny rachunek znad morza wywołał burzę w internecie. Tym razem influencerzy Jakub Kwieciński i Dawid Mycek pokazali paragon z jednej ze smażalni w Ustce. Za dwa dorsze, frytki i surówki zapłacili aż 230 zł. Choć sami przyznają, że nie byli zaskoczeni ceną, uważają, że dla wielu rodzin taki wydatek podczas wakacji nad morzem może być prawdziwym szokiem. Szczegóły poniżej.

Influencerzy Jakub Kwieciński i Dawid Mycek uśmiechnięci przy stole w restauracji, mają przed sobą talerze z rybą, frytkami i surówkami, w tle widoczne abstrakcyjne obrazy. Na naszym portalu przeczytasz więcej o wysokich cenach nad morzem.
Autor: Jakub i Dawid/ Facebook

Ceny nad Bałtykiem szokują! Za nocleg zapłacisz nawet 88 tys. zł

Urlop nad polskim morzem może mocno uderzyć po kieszeni. Przeglądając oferty noclegów w popularnych kurortach, można trafić na kwoty, które przyprawiają o zawrót głowy. W Kołobrzegu najdroższe apartamenty kosztują ponad 20 tys. zł za pobyt, a w Sopocie ceny sięgają nawet... 88 tys. zł. We Władysławowie za dwuosobowy pokój z balkonem trzeba zapłacić ponad 5,7 tys. zł. Wszystkie ceny dotyczą pobytu dwóch osób.

Na samym noclegu wydatki się jednak nie kończą. Drogie są także posiłki i przekąski. Niedawno opisywaliśmy historię turystki z Władysławowa, która za dwa gofry z dodatkami i lody zapłaciła prawie 70 zł. Kobieta przyznała, że spodziewała się wysokich wakacyjnych cen, ale rachunek i tak okazał się dla niej dużym zaskoczeniem.

Dwa dorsze za 230 zł. Influencerzy pokazali paragon znad morza

Tym razem na bardzo wysokie ceny nad polskim morzem zwrócili uwagę influencerzy. Głośno zrobiło się po wpisie Jakuba Kwiecińskiego i Dawida Mycki, którzy aktywnie prowadzą swoje media społecznościowe. Para odwiedziła jedną ze smażalni ryb w Ustce i pokazała, ile zapłaciła za obiad.

- Zamówiliśmy dwa dorsze w smażalni w Ustce. Poprosiliśmy o małe porcje. Do tego surówki i frytki. Rachunek: 230zł. za dwie osoby. To dużo, czy mało? (Paragon – red.) Nas nie zwalił z nóg tylko dlatego, że mieszkamy tu od kilku lat i znamy cenę, ale dla przeciętnej polskiej rodziny na wakacjach, to może być szok – poinformowała para we wpisie w social mediach.

Jak podkreślili autorzy wpisu, ich zdaniem nie jest to wyłącznie wina restauracji, która, jak zaznaczyli w komentarzu pod postem, serwuje bardzo dobrą rybę. Zwrócili uwagę, że ceny ryb mocno wzrosły i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało być taniej. W rozmowach z rybakami słyszeli, że jeszcze kilka lat temu po powrocie z morza rozdawano nadmiar dorsza sąsiadom.

- Dziś przez zmiany klimatu dorsz w Bałtyku wymiera, a budowa elektrowni atomowej, czy betonowanie dna morza na budowę farm wiatrowych jeszcze pogorszy jego sytuację – dodali.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Poranny Ring - POŻAR U TUSKA I PRZYSTAWEK – OCENIA WÓJCIK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki