Marynarze z fregaty rakietowej ORP "Kościuszko" o odkryciu błyskawicznie powiadomili ekspertów ze Stacji Morskiej na Helu. Reakcja pracowników helskiego fokarium również była natychmiastowa - zjawili się w gdyńskim porcie, żeby zidentyfikować morskiego gościa. Wykluczyli, że jest to morświn, potwierdzili natomiast, że po Gdyni pływał wieloryb.
- Na początku nie chcieliśmy publikować naszego nagrania. Jeśli okazałoby się, że to objęty ścisłą ochroną morświn, wówczas nie podzielilibyśmy się filmikiem, żeby nie narażać morświna na niepotrzebny stres w postaci gapiów - mówi nam kmdr ppor. Radosław Pioch, rzecznik prasowy Dowódcy 3 Flotylli Okrętów.
Zobaczcie wieloryba na nagraniu marynarzy!
Jak przyznaje w rozmowie z nami Iwona Pawliczka, szefowa Stacji Morskiej na Helu, wizyty wielorybów należą u nas do rzadkości, ale od czasu do czasu się zdarzają. - Na przestrzeni kilku ostatnich lat byliśmy świadkami kilku takich wizyt. Tym razem nie wiemy jeszcze, jaki konkretnie wieloryb pojawił się w Gdyni. Wiemy natomiast, że udało mu się już opuścić port i wypłynąć na wody Zatoki Gdańskiej - mówi.