"Wziąłbym noż i was zaszlachtował". Awantura w Gdańsku. Furiat groził śmiercią Ukraińcom

Szokujące sceny w centrum Gdańska. Agresywny mężczyzna miał najpierw awanturować się z pracownikiem lokalu przy ul. Garncarskiej, a później wszczął awanturę w pobliskim sklepie. W kierunku kobiety i mężczyzny padały groźby oraz obraźliwe hasła na tle narodowościowym. Wszystko zostało nagrane.

Srebrno-niebieski radiowóz policji z włączonymi światłami. O awanturze i groźbach w Gdańsku przeczytasz na SE.
Autor: AGO
  • „Wziąłbym nóż i was zaszlachtował” – takie słowa słychać na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
  • Agresor miał grozić śmiercią obywatelom Ukrainy. Jedna z pracownic sklepu miała zabarykadować się w środku.
  • Mężczyzna uciekł przed przyjazdem policji. Funkcjonariusze ustalili świadków i prowadzą czynności w sprawie.
UKRAIŃCY POPEŁNIAJĄ MNIEJ PRZESTĘPSTW OD POLAKÓW!

„Wziąłbym nóż i was zaszlachtował”

Do awantury doszło w niedzielę, 4 października, około godz. 10 przy ul. Garncarskiej w Gdańsku. Agresywny mężczyzna próbował wejść do znajdujących się tam lokali handlowo-usługowych. W pewnym momencie sytuacja zrobiła się naprawdę groźna. Na nagraniu, które udostępnił dziennikarz WP Tomasz Waleński, słychać mężczyznę krzyczącego:

„Zabiłbym was, zabił. Wziąłbym nóż i was zaszlachtował”. Co drugie słowo używał wulgaryzmów.

Według relacji medialnych jedna z ekspedientek miała zabarykadować się w sklepie.

Policja potwierdza awanturę

Pomorscy policjanci potwierdzili, że tego ranka otrzymali zgłoszenie dotyczące awanturującego się mężczyzny. Po przyjeździe funkcjonariusze ustalili, że miał on najpierw kłócić się z pracownikiem jednego z lokali, a następnie wszcząć awanturę w sklepie przy tej samej ulicy.

Według policji podczas obu sytuacji mężczyzna miał kierować do kobiety i mężczyzny obraźliwe hasła na tle narodowościowym. Agresor zdążył odejść przed przyjazdem mundurowych.

Policja szuka świadków i ustala, co dokładnie się stało

Funkcjonariusze ustalili świadków zdarzenia i przygotowują dokumentację, która ma pomóc w odtworzeniu jego dokładnego przebiegu. Policja prowadzi obecnie czynności w tej sprawie.

Jak przekazali funkcjonariusze w rozmowie z WP, osoby, wobec których miał zachowywać się agresywnie, nie chciały składać zawiadomienia. Nie oznacza to jednak automatycznie zakończenia sprawy. Jak podkreślają policjanci, przestępstwa na tle narodowościowym są ścigane z urzędu.

Źródło: Pomorska Policja, Tomasz Waleński

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI