Zarzuty dla działaczy Greenpeace. "Będziemy działać dalej"

2019-09-13 15:30 Dominika Bakura
Greenpeace w akcji
Autor: Materiały prasowe

Katarzyna Guzek, rzecznik Greenpeace Polska, zapowiada kontynuację działań aktywistów, którzy nie zamierzają przerywać protestu. Według nich jest on jedyną szansą na ratowanie naszej planety. - Mamy wyłącznie 11 lat, by powstrzymać katastrofę klimatyczną - twierdzi przedstawicielka organizacji.

Akcja Greenpeace rozpoczęła się już w poniedziałek, kiedy statek Rainbow Warrior wpłynął do portu w Gdańsku i zablokował rozładunek węgla z Mozambiku.

- To dopiero początek. Musimy zrobić wszystko, by powstrzymać katastrofę. Greenpeace nie zdradza nigdy swoich planów dotyczących kolejnych działań, więc na ten moment nie mogę powiedzieć w jakiej formie będzie kontynuowany protest - mówi Katarzyna Guzek. - Na pewno spotkamy się wszyscy podczas wielkiego strajku dla klimatu, który odbędzie się w następny weekend. Będziemy we wszystkich, większych miastach w Polsce - dodaje rzeczniczka.

W związku z zablokowaniem rozładunku węgla, zarzuty w tej sprawie postawiono obywatelowi Hiszpanii i obywatelce Austrii. Kolejne przedstawiono grupie 28 osób, które w środę wspięły się na portowe dźwigi. 

- Wszystkim zostały przedstawione te same zarzuty - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Zarzut naruszenia miru domowego poprzez wdarcie się na ogrodzony teren pirsu rudowego spółki Port Północny, a także wejścia na żurawie portowe i ich blokowania - tłumaczy Wawryniuk.

Podejrzanym grożą grzywny i pozbawienie wolności do nawet 10 lat.