Zatankował do pełna i nie zapłacił ani złotówki. Jeden szczegół zdradził 60-latka

2026-03-13 16:32

Podjechał na stację, zatankował paliwo i odjechał, nie płacąc ani złotówki. Wydawało się, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Szybka reakcja służb pokrzyżowała jednak jego zamiary. Po kilku minutach od zgłoszenia kierowca Volkswagena Polo został zatrzymany. Wtedy wyszło na jaw coś jeszcze. 60-latek jeździł na podrobionych tablicach rejestracyjnych.

Zatankował do pełna i nie zapłacił ani złotówki. Jeden szczegół zdradził 60-latka

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe
  • Kierowca zatankował paliwo i odjechał bez płacenia, co zapoczątkowało policyjny pościg.
  • Mężczyzna został zatrzymany, a przy nim znaleziono podrobione tablice rejestracyjne.
  • Grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny, a także do 5 lat więzienia.

Zatankował i odjechał bez płacenia. Policja ruszyła w pościg

W czwartek, 12 marca 2026 roku, około godziny 21 dyżurny kościerskiej policji otrzymał zgłoszenie o kradzieży paliwa na stacji benzynowej w gminie Lipusz. Osoba zgłaszająca podała również szczegóły dotyczące samochodu – jego markę, czyli Volkswagena Polo, oraz numer rejestracyjny. Informacje te natychmiast trafiły do patroli znajdujących się w terenie, które rozpoczęły poszukiwania pojazdu.

- Już po kilku minutach policjanci z Komisariatu Policji w Liniewie w miejscowości Nowa Karczma zatrzymali do kontroli drogowej opisywany pojazd. Za kierownicą Volkswagena siedział 60-letni mieszkaniec Gdańska - informuje policja.

Kierowca został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Podczas kontroli auta wyszło na jaw, że korzystał z podrobionych tablic rejestracyjnych. Funkcjonariusze ustalili także, że chwilę wcześniej ukradł ze stacji ponad 300 złotych w oleju napędowym. 60-latek jeszcze dziś ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty kradzieży oraz posługiwania się fałszywymi tablicami rejestracyjnymi.

Mężczyźnie grożą surowe konsekwencje

- Za kradzież mienia o tej wartości sprawcy grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Natomiast za posługiwanie się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi, zgodnie z przepisami kodeksu karnego, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat - dodają funkcjonariusze.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Dlaczego architekci powinni się ubezpieczać – Podcast Architektoniczny, Rożek Brokers Group

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki