- Tragiczny wypadek w Warszawie wstrząsnął mieszkańcami - 6-letni chłopiec stracił życie.
- Policja wstępnie ustaliła, że kierująca Fordem wymusiła pierwszeństwo, uderzając w Toyotę, która następnie wjechała w pieszych.
- Śledztwo wyjaśnia okoliczności zdarzenia, a świadkowie i nagrania rzucają nowe światło na tragedię.
Tragedia na Grochowskiej. Zginął 6-latek
W miejscu tragedii, do której doszło w poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej, wciąż gromadzą się poruszeni mieszkańcy, zapalając znicze i składając kwiaty. „Jasne włosy, uśmiech jak z obrazka. Aniołek. Zero trosk, zero zmartwień. Miał przed sobą całe życie” - relacjonuje nasz reporter.
Dotarliśmy do nagrania z wypadku
Na nagraniu, do którego dotarł „Super Express”, widać samochód, który jadąc w stronę ronda Wiatraczna skręca z ul. Grochowskiej w lewo w ul. Zamieniecką. W tym momencie dochodzi do zderzenia z samochodem jadącym ul. Grochowską na wprost w kierunku ul. Płowieckiej. Oba samochody najprawdopodobniej miały zielone światło
Na skrzyżowaniu nie ma lewoskrętu, więc niewykluczone, że samochód, który skręcał w lewo wymusił pierwszeństwo na samochodzie jadącym na wprost. Oczywiście pokrywa się to z ustaleniami Komendy Stołecznej Policji:
"Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku którego Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób oczekujących przed przejściem dla pieszych. Poszkodowane zostały 4 osoby, w tym 6-letnie dziecko".
Warszawa w żałobie
Tragedia na Pradze-Południe wstrząsnęła lokalną społecznością. Jak ustalił „Super Express”, 6-letni chłopiec uczęszczał do jednego z przedszkoli w okolicy. Mieszkańcy gromadzą się w miejscu wypadku, by oddać hołd zmarłemu dziecku. Z każdą godziną przybywa zniczy i kwiatów. Pracownice przedszkola, w którym uczył się chłopiec, nie kryją rozpaczy. „Były zdruzgotane. Płakały tak bardzo, że nie były w stanie rozmawiać” - relacjonuje nasz reporter.
W wyniku wypadku poszkodowane zostały cztery osoby, w tym tragicznie zmarły 6-letni chłopiec. Trzy kobiety zostały przewiezione do szpitala. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi i zostali zatrzymani przez policję pod nadzorem prokuratora. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego