Dawid K. stawił się we wtorek (6 października) w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jego obecność w siedzibie prokuratury potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Sprawa ma związek z postępowaniami dotyczącymi funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie oraz pracy Dawida K. w tej placówce. Szczegółowe informacje dotyczące czynności prokuratury mają zostać przedstawione w środę.
Nieoficjalnie wiadomo, że Dawid K. miał usłyszeć zarzuty. Na tym etapie nie są jednak znane ich szczegóły.
Milionowe zarobki lekarza
Dawid K. zwrócił na siebie uwagę m.in. za sprawą wysokości zarobków. Jeszcze jako lekarz bez specjalizacji, będący w trakcie jej odbywania, miał w ciągu roku zarobić w czterech warszawskich placówkach około 1,6 mln zł.
W samym Szpitalu Południowym miał pracować średnio 331 godzin miesięcznie. Często miał dyżury przez trzy doby z rzędu.
Portal Zero analizował również grafiki dyżurów oraz publicznie dostępne informacje dotyczące aktywności lekarza. Z tych ustaleń miało wynikać, że w części przypadków, gdy według dokumentacji szpitalnej lekarz miał pełnić dyżur, w tym samym czasie pojawiał się w mediach, urzędach lub w Senacie. W sprawie pojawił się także wątek tzw. saloniku VIP. Dotyczył on informacji o przyjmowaniu poza kolejnością polityków Koalicji Obywatelskiej.