Kierownik pociągu z zarzutami ws. 17-letniego Dominika
Zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym usłyszał we wtorek, 9 czerwca kierownik pociągu Kolei Mazowieckich 48-letni Marcin W. Do zdarzenia doszło 14 lutego br. w Woli Bierwieckiej pod Radomiem.
17-letni Dominik pomagał wynieść na peron dziecięcy wózek, a kiedy próbował wrócić do składu pociąg ruszył. W dodatku drzwi składu przytrzasnęły mu rękę. Chłopak znalazł się w miejscu pomiędzy pociągiem a krawędzią peronu. Skład zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów.
Dominik w bardzo ciężkim stanie znalazł się w szpitalu, a jego życie było zagrożone. Ostatecznie chłopak przeżył, ale w wyniku wypadku stracił obie nogi i część prawej dłoni. Po dwumiesięcznym pobycie w szpitalu musi również przechodzić długotrwałą i ciężką rehabilitację.
Karetka zabrała kierownika pociągu
Jak poinformowała radomska prokuratura w trakcie odczytywania zarzutów, kierownik pociągu zgłosił, że źle się czuję i "widzi prokuratura jak przez szybę". Konieczne okazało się przerwanie procedury i wezwanie karetki pogotowia, która zabrała mężczyznę do szpitala. Czynność postawienia mu zarzutów ma w związku z tym zostać powtórzona. Gdy będzie wiadomo, jak mężczyzna odnosi się do oskarżenia, zapadną decyzje co do ewentualnych środków zapobiegawczych, jakie mogą zostać na niego nałożone.
Liczne uchybienia
Pod koniec maja Urząd Transportu Kolejowego przekazał wstępne ustalenia po kontroli w sprawie dramatu na peronie w Woli Bierwieckiej. Przeprowadzona kontrola wykazała łącznie 24 nieprawidłowości. M.in.:
- brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu,
- brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu,
- rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej niezgodnie z obowiązującymi przepisami,
- brak synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia,
- brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.
Po dramatycznym wypadku Koleje Mazowieckie zaoferowały pomoc 17-letniemu Dominikowi, który prywatnie był miłośnikiem kolei. Przewoźnik chce pomóc chłopcu materialnie poprzez stypendium pozwalające rozwijać jego zainteresowania związane z koleją. Ponadto jeśli wyrazi taką chęć, w przyszłości będzie mógł również podjąć pracę w strukturach Kolei Mazowieckich.
Piknik charytatywny dla Dominika Hołuja w Białobrzegach: