Drugi kolega Łukasza Żaka trafił do aresztu. Jeden wciąż poszukiwany

2026-07-29 13:51

Drugi z kolegów Łukasza Żaka, skazanych za pomoc w uniknięciu odpowiedzialności po tragicznym wypadku na Trasie Łazienkowskiej, trafił do aresztu. Damian J. dobrowolnie zgłosił się do zakładu karnego na Białołęce. Mężczyźni otrzymali wyroki więzienia za utrudnianie śledztwa. Tymczasem, jeden ze wspólników wciąż pozostaje na wolności.

Areszt dla drugiego kolegi Łukasza Żaka

Medialną uwagę przyciąga Łukasz Żak, czyli sprawca tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w 2024 roku. Tymczasem w cieniu jego procesu toczyły się postępowania trzech innych mężczyzn oskarżonych w sprawie tego zdarzenia. 

Współoskarżeni w procesie Łukasza Żaka również zostali skazani - za pomoc w próbie uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej koledzy skazanego otrzymali wyroki od pięciu do dwóch lat więzienia. W związku z tym Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

Szybko okazało się, że decyzję sądu respektował tylko jeden z mężczyzn - Kacper K., który stawił się dobrowolnie na komisariat policji, skąd został doprowadzony do zakładu karnego. Dwaj pozostali rozpłynęli się w powietrzu. 

W sprawie jest jednak przełom. Jak 29 lipca przekazało Polskie Radio RDC, we wtorek, w godzinach popołudniowych drugi z mężczyzn, Damian J. sam zgłosił się do aresztu na Białołęce.

Wciąż nie ustalono jednak miejsca pobytu trzeciego kolegi Łukasza Żaka. Mikołaj N. przestał realizować obowiązek dozoru i aktualnie jest poszukiwany przez policję.

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej

Do dramatycznego zdarzenia drogowego w centrum Warszawy, na Trasie Łazienkowskiej doszło 15 września 2024 r. Wówczas rozpędzony Volkswagen wjechał w Forda, którym podróżowała czteroosobowa rodzina - rodzice i dwójka dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. 37-letni ojciec rodziny zginął na miejscu.Do szpitala trafiła też kierująca 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci.

Ranna w wypadku została również Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

Koledzy kierowcy Volkswagena, Łukasza Żaka mieli pomóc mu uciec i ukryć się przed organami ścigania. Ostatecznie mężczyznę zatrzymano w Niemczech na mocy europejskiego nakazu aresztowania. Niedawno został skazany przez warszawski sąd na 20 lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

W chwili wypadku Żak miał pędzić z prędkością 226 km/h na trasie z ograniczeniem prędkości do 80 km/h. W dodatku w czasie zdarzenia miał być nietrzeźwy i trzymać w ręku telefon komórkowy. 

Łukasz Ż. opuścił areszt w Warszawie. Nowe informacje ws. wypadku na Trasie Łazienkowskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki