Druh z OSP stracił wszystko. Pożar pochłonął jego gospodarstwo

Od lat w dzień czy w nocy niesie pomoc innym. Dziś Radosław Grabowski (25l), druh OSP w Huszniewie (woj. mazowieckie), sam potrzebuje pomocy. W ciągu zaledwie kilku tygodni gospodarstwo Radka dopadły dwa kataklizmy. Najpierw wichura zerwała mu dachy z budynków, a później spaliła mu się stodoła. Druh chce odbudować gospodarstwo, prosi o pomoc.  

To on jako pierwszy przybywał na ratunek

Radek jako druh Ochotniczej Straży Pożarnej w Huszniewie wielokrotnie narażając własne życie pomagał innym w najtrudniejszych sytuacjach. Gasił pożary, ratował uczestników wypadków drogowych.

Teraz to jego dopadł pech, odbierając wszystko na co pracował.

Tragedia młodego mężczyzny rozpoczęła się na początku lipca, gdy przez miejscowość przeszła niszczycielska wichura. Wiatr zerwał dachy z wielu budynków, w tym z pomieszczeń gospodarczych Radka.

To było straszne, co wtedy się działo. Wszystko trwało chwilę. Po potwornym huku zobaczyłem, że na moich budynkach nie ma dachów. Wszystko poleciało gdzieś w pola – opowiada młody druh w rozmowie z reporterem „Super Expressem”.

- Z uwagi na to, że na co dzień pracuję w branży budowlanej i aby uchronić przed deszczem sprzęt, którym ją wykonuję, wszystko przeniosłem ze zniszczonych budynków do stodoły obok. Zbliżały się żniwa więc odbudowę zerwanych dachów odłożyłem na później. Musiałem najpierw zebrać plony z pól. Zboże, oraz słomę umieściłem w stodole gdzie znajdował się specjalistyczny sprzęt budowlany - dodaje młody, ochotniczy strażak.

Przeczytaj także: Gdzie jutro będzie burza? IMGW ostrzega zwłaszcza jedną część Polski

Nieszczęścia chodzą parami

Jak mówi, gdy tylko wywiązał się ze swoich obowiązków jako gospodarz, przystąpił do zaplanowanej wcześniej naprawy dachu. Niestety na początku sierpnia druh musiał zmierzyć się z kolejnym kataklizmem.

Tym razem wichura zerwała instalacje elektryczne, co w konsekwencji doprowadziło do wielkiego pożaru wspomnianej wcześniej stodoły. Z jednej chwili ogień pochłonął wszystko.

- Straciłem nie tylko całoroczne plony, ale i sprzęt budowlany, którym zarabiałem na życie. Zostałem z niczym - mówił Radek.

Młody strażak nie chce się jednak poddać i zamierza odbudować wszystko, co zabrał mu żywioł. Niestety samemu nie stać go na wszystkie konieczne naprawy. Dlatego druh zdecydował się zorganizować zbiórkę, w której prosi o pomoc. Jego celem jest ponowne stanięcie na nogi.

Link do zbiórki można znaleźć na stronie pomagam.pl.

OPOWIEŚCI Z CRYPTO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki