1 września w tej szkole pierwszego dzwonka nie będzie
Szkoła podstawowa numer 215 na warszawskim Gocławku od wakacji 2024 roku przechodzi wielką metamorfozę. Po niej szkoła zyska nowoczesne skrzydło z halą sportową, biblioteką, nowymi salami lekcyjnymi i specjalistycznymi. Powstanie też podziemny łącznik pomiędzy istniejącym budynkiem szkoły a jego nową częścią.
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że prace są na dobrej drodze do finiszu i 1 września uczniowie pojawią się w odświeżonych murach placówki. Niestety na początku czerwca gruchnęła wiadomość że tak się nie stanie, a realizowana od dwóch lat przebudowa szkoły przy ulicy Kwatery Głównej 13 zajmie jeszcze co najmniej dodatkowe kilka miesięcy.
Jak wspominają rodzice uczniów szkoły, z którymi rozmawialiśmy, starania o modernizację SP nr 215 zajęły im lata, a gdy już się udało, kolejne lata muszą czekać na finał prac. W tym czasie ich dzieci mierzą się z poważnymi utrudnieniami w codziennym życiu.
Warto podkreślić, że problem dotyczy łącznie nawet 600 dzieci - bo tylu uczniów, mniej więcej, liczyła szkoła przed remontem. Obecnie są oni podzieleni wedle wieku pomiędzy dwie placówki zastępcze:
- Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 5 przy ul. Mińskiej 1/5 (klasy I-III)
- oraz budynek szkolny przy ul. Kobielskiej 5 (IV-VIII).
To odpowiednio 5 i 2 kilometry od remontowanej szkoły. W transporcie pomagają autokary, które są podstawiane pod szkołę o godzinie 7:15.
Z mokrą głową na autobus
W szczególnie trudnej sytuacji są jednak maluchy, które uczęszczają na zajęcia pływackie na sąsiednim basenie. W normalnej sytuacji miały do swojej szkoły zaledwie parę metrów, teraz codziennie czeka ich kilkunastominutowa podróż autokarem przez Pragę.
- Dziecko jest zmęczone dojazdami na basen i z powrotem, wydłużonymi przez to lekcjami. Ma dość chorób i przeziębień łapanych w drodze na autokar z niedosuszoną głową po basenie, często w trakcie mrozów i śniegu - żali się jeden z rodziców.
Wątpliwości budzą też warunki, z jakimi mierzą się uczniowie w zastępczych szkołach.
- Prowizoryczna świetlica na sali gimnastycznej, czy zajęcia wf-u na korytarzach. Nasze dzieci mają tego dość i chciałyby wrócić do swojej normalnej szkoły - mówi Piotr Massakowski (43 l.), zastępca przewodniczącego Rady Rodziców SP 215.
Operator swoje, dzielnica swoje
Według tablic informacyjnych wiszących przy wejściach na plac budowy, prace powinny dobiec końca odpowiednio 31 sierpnia 2025 (przebudowa głównego budynku szkoły) i 31 maja 2026 (budowa nowego skrzydła). W obu przypadkach jest więc już opóźnienie. Czym jest ono spowodowane?
- Z uwagi na niewywiązanie się spółki Stoen Operator z uzgodnionego z odpowiednio dużym wyprzedzeniem terminu budowy stacji transformatorowej, władze dzielnicy Praga-Południe poinformowały rodziców o niemożności przyłączenia rozbudowanego budynku Szkoły Podstawowej nr 215 przy ul. Kwatery Głównej do sieci energetycznej w przewidzianym terminie - wyjaśnia Andrzej Opala, rzecznik prasowy Pragi-Południe, dodając, że opóźni to odbiór całej inwestycji i - w konsekwencji - możliwość udostępnienia szkoły uczniom.
- Jeszcze w marcu władze dzielnicy mówiły i wręcz chwaliły tym, że od września szkoła zaczyna normalne funkcjonowanie - mówią z żalem rodzice.
- Przez 2 lata urząd zapewniał, że wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Teraz nagle okazało się, że jednak nie idzie. W dodatku nie chcą nam udostępnić tego harmonogramu, nigdy nie widzieliśmy planu prac - opowiada Katarzyna Maranda (48l.), przewodnicząca Rady Rodziców SP 215.
Według ustaleń rodziców dopiero w marcu tego roku odkryto błąd projektowy, który miał spowodować, że przyłącze elektryczne zaprojektowano w tym samym miejscu, co rurę ciepłowniczą. Właśnie ten fakt miał spowodować opóźnienie inwestycji.
Mimo tych przeciwności rodzice zapewniają, że kontaktowali się ze Stoen Operator i firma zapewniła ich, że jest w stanie zdążyć na czas, tak by chociaż część szkoły została podłączona do prądu na początek nowego roku szkolnego.
- Innego zdanie jest dzielnica, która mówi wprost, że nie da się - jest więc słowo przeciwko słowu - opowiada z żalem Katarzyna Maranda.
Łzy dziecka
Krytykę rodziców budzi też sama data ogłoszenia zmiany w przewidywanym terminie uruchomienia szkoły. Stało się to tuż przed zamknięciem rekrutacji do szkół, przez co wielu rodziców znalazło się w bardzo trudnej sytuacji.
- Moja córka popłakała się ze szczęścia, gdy dostała się do tej szkoły podstawowej. Dla niej to było bardzo ważne. Teraz mam jej powiedzieć, że jednak 1 września nie będzie tu chodziła i czekają ją codzienne dojazdy autokarem na drugi koniec dzielnicy? - mówiła ze smutkiem jedna z mam obecnych na spotkaniu.
A może jednak się uda?
Rodzice są zdeterminowani. Niedawno złożyli do władz dzielnicy petycję w sprawie dotrzymania pierwotnego terminu ponownego otwarcia szkoły. Chcą, żeby chociaż najmłodsi uczniowie z klas I-III mogli w tym terminie zacząć naukę w szkolnych murach przy ul. Kwatery Głównej.
- Najmłodsi uczniowie najbardziej potrzebują stabilizacji emocjonalnej, przewidywalności oraz stałego środowiska rówieśniczego - argumentują. Takie rozwiązanie (czyli szkoła działająca mimo tego, że jej część pozostaje w przebudowie) funkcjonowało już w innych miejscach dzielnicy. Rodzice wskazują na podstawówki o numerach 141 i 255.
- Ustaliliśmy, że poza zapleczem kuchennym szkoły, cała reszta budynku mogłaby na 1 września być wyposażona w przyłącza elektryczne. Kuchnię można by na czas dokończenia remontu zastąpić cateringami, które i tak już dziś działają. Ewentualnie zastosować agregaty. Burmistrz jednak odrzuca ten wariant mimo, że przecież jego koszty byłyby porównywalne do tych wydawanych na codzienne przejazdy autokarów - punktuje Piotr Massakowski.
Co na to wszystko dzielnica? Na razie nic nie wskazuje na to, aby 1 września na korytarzach SP 215 rozbrzmiał dzwonek. Jest jednak szansa, że stanie się to jeszcze w przyszłym roku szkolnym.
- Zakładamy, że najpóźniej od drugiego semestru dzieci rozpoczną naukę w wyremontowanym budynku - deklaruje rzecznik Opala. Po ostatnich przejściach w te zapewnienia wierzy już jednak niewielu rodziców uczniów z Gocławka.
Szkoła w Warszawie nie otworzy się 1 września. Rodzice protestują: