- Elżbieta Marszalec z Warszawy zdobyła główną wygraną w programie "Milionerzy" jako pierwsza kobieta w historii Polsatu.
- Pytanie o zerowym wymiarze punktu geometrycznego zapewniło jej milion złotych.
- Zwyciężczyni zdradziła, na co planuje przeznaczyć wygraną.
Elżbieta z Warszawy zgarnęła milion w „Milionerach”
W czwartek 12 marca 2026 roku teleturniej „Milionerzy” dostarczył widzom niezapomnianych wrażeń. Tego wieczoru padła kolejna, spektakularna wygrana, a jej bohaterką została Elżbieta Marszalec z Warszawy. Księgowa z pasją i niezwykłą wiedzą bezbłędnie odpowiadała na kolejne pytania, aż do tego najważniejszego, które przyniosło jej milion złotych. To historyczny moment, ponieważ pani Elżbieta jest pierwszą kobietą, która triumfowała w „Milionerach” od czasu, gdy program jest emitowany na antenie Polsatu.
Geometria kluczem do fortuny
Ostatnie pytanie, które dzieliło panią Elżbietę od fortuny, dotyczyło geometrii. Hubert Urbański, prowadzący program, zapytał: „Ile wymiarów ma geometryczny punkt?”. Uczestniczka stanęła przed wyborem czterech opcji: A – zero, B – jeden, C – dwa, D – trzy.
Po chwili namysłu, z pewnością siebie, pani Elżbieta wybrała odpowiedź A, która okazała się prawidłowa. „Zero wymiarów” to klucz do miliona! Ta odpowiedź przypieczętowała jej zwycięstwo i wprowadziła ją do elitarnego grona. Wcześniej, w nowej odsłonie programu, zwycięzcą został Bartosz Radziejewski, którego pytanie za milion dotyczyło sapioseksualizmu.
Na co przeznaczy wygraną?
Po ogłoszeniu wyników, w rozmowie z Hubertem Urbańskim, pani Elżbieta zdradziła swoje plany na przyszłość. Okazało się, że jej priorytetem jest dobro dzieci.
„Tak jak mówiłam w programie, mam dwoje dzieci, które bardzo kocham. Syna i córkę. Syn jest starszy, córka młodsza. Są światłem mojego życia. Bardzo się od siebie różnią zarówno zainteresowaniami, jak i charakterem. Syn jest informatykiem, a córka interesuje się po trochu wszystkim. Bardzo chciałabym im ułatwić start w dorosłość. W tej chwili bardzo ciężko jest młodym ludziom. Nie mówię, że nam było łatwo — do dzisiaj spłacam kredyt mieszkaniowy. Dlatego po prostu dołożę im się do mieszkań. Chciałabym, żeby jedno i drugie miało swój kąt, który mogłoby nazwać swoim domem. To bardzo ważne, żeby po całym dniu wracać do swojego domu” – wyznała wzruszona zwyciężczyni w rozmowie z Polsatem.
Ale to nie koniec planów pani Elżbiety! Zwyciężczyni myśli również o sobie. Planuje wymienić prawie 20-letnie auto na nowsze, a wysłużoną Skodę zostawić w rodzinie.