-
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami w Polsce obawiają się o ich przyszłość.
-
Brakuje miejsc w placówkach i wsparcia systemowego, alarmuje blogerka Joanna Wołoch, matka dwójki niepełnosprawnych dzieci.
-
Poznaj dramatyczne pytanie, które tysiące z nich zadają politykom.
Gdy rodziców zabraknie
Czy państwo zapewni przyszłość dzieciom z niepełnosprawnościami? "Co stanie się z moimi dziećmi, gdy mnie zabraknie? Chciałabym by politycy w końcu przedstawili nam konkretne działania oraz rozwiązania systemowe, które zapewnią osobom z niepełnosprawnością bezpieczeństwo, ciągłość opieki oraz realną możliwość funkcjonowania w społeczeństwie również w sytuacji utraty wsparcia ze strony rodziców lub opiekunów.– mówi Matka SIŁAczka – blogerka Joanna Woloch, blog dedykowany rodzicom i opiekunom osób z niepełnosprawnością".
Lęk o przyszłość dziecka, które nie będzie w stanie żyć samodzielnie, to dla wielu rodziców w Polsce dramat. Mimo ratyfikacji Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych 12 lat temu, realia wciąż rozczarowują. Matki i ojcowie, którzy z oddaniem opiekują się swoimi pociechami, zadają jedno fundamentalne pytanie: co stanie się z nimi, gdy nas zabraknie?
Brak miejsc i wsparcia – twarde dane
Problemy, z którymi mierzą się rodziny, nie są odosobnionymi przypadkami. Dotyczą tysięcy osób w całej Polsce. Poniższa tabela przedstawia kluczowe obszary, w których systemowe braki są najbardziej odczuwalne. W 2012 roku Polska zobowiązała się do zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami pełnego korzystania z praw człowieka i ich integracji społecznej. Oznacza to dostęp do szerokiego zakresu usług wspierających – od pomocy osobistej, przez zakwaterowanie, aż po pełne włączenie w społeczność. Niestety, deklaracje często rozmijają się z rzeczywistością.
i
Jestem mamą dwójki dorosłych dzieci z niepełnosprawnością i co mam zrobić?
Jaki będzie los 24 letniej Kariny z zespołem Downa i 18 letniego Tobiasza autystyka? Joanna Wołoch w szczególności wskazuje na: niewystarczającą liczbę miejsc w placówkach zapewniających całodobową opiekę, niedostateczny rozwój usług środowiskowych, takich jak asystencja osobista, mieszkania treningowe, środowiskowe domy samopomocy czy warsztaty terapii zajęciowej, brak zapewnienia ciągłości wsparcia po zakończeniu edukacji osób z niepełnosprawnością.
Dla wielu to tylko zdanie. Dla mnie – to lęk
- Chcę jako rodzic poznać odpowiedzi na moje pytanie. Co stanie się z moimi dziećmi, gdy mnie zabraknie?- zwierza się redakcji oraz w mediach społecznościowych, gdzie jej obawy potwierdza 23 tysiące obserwujących matek dzieci z niepełnosprawnościami. Swoich followersów, obserwujących zachęciła do akcji zamieszczenia na swoich profilach informacji: Jestem mamą/tatą/ rodzicem imię i wiek dziecka, (można dopisać niepełnosprawność). To wydaje się wręcz nieprawdopodobne, ale żyjąc w Polsce, w sercu Europy, w XXI wieku niestety codziennie dręczy mnie pytanie: Co stanie się z moim dzieckiem, gdy mnie zabraknie?