Kibole pobili 15-latka i namalowali mu „L” sprayem na kurtce. Szokujące szczegóły!

2026-04-20 9:22

15-letni chłopiec padł ofiarą brutalnego ataku pseudokibiców. Młody sympatyk warszawskiej drużyny został pobity, okradziony i poniżony w bestialski sposób. Na jego ciele i ubraniu sprawcy namalowali sprayem symbol swojej drużyny, a następnie ukradli mu plecak. Sprawcy usłyszeli zarzuty za rozbój, kradzież i ukrywanie dokumentów. Dwóch z nich, 27 i 18-latek, decyzją sądu trafiło do aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Najstarszy z napastników, 35-latek, po przesłuchaniu w prokuraturze został objęty dozorem policyjnym i zobowiązany do wpłaty poręczenia majątkowego w wysokości 40 000 złotych.

Brutalny atak kiboli na 15-latka

Do zdarzenia doszło w okolicy stadionu. Z relacji policji wynika, że podejrzani najpierw ścigali nieletnich samochodem, a następnie kontynuowali pościg pieszo. Chłopcy próbowali uciec na teren stadionu przy ulicy Konwiktorskiej, jednak jeden z nich nie zdołał uniknąć napastników.

15-latek został brutalnie zaatakowany. Był szarpany, kopany i przewracany na ziemię. Najbardziej szokującym elementem napaści było namalowanie czarnym sprayem litery „L” na jego ciele i ubraniu. Następnie sprawcy zabrali mu plecak. Chłopiec odniósł niegroźne obrażenia.

Szybka reakcja policji i zatrzymania

Śródmiejscy kryminalni natychmiast podjęli działania. Przesłuchano pokrzywdzonego, świadków oraz inne osoby, które mogły posiadać cenne informacje. Zabezpieczono i przeanalizowano zebrany materiał dowodowy. I zaledwie kilkanaście godzin po zdarzeniu, policjanci zatrzymali pierwszego z napastników.

Kontynuacja działań doprowadziła do ujęcia kolejnych sprawców. Obaj usłyszeli zarzuty za rozbój, kradzież i ukrywanie dokumentów. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd, przychylając się do wniosku prokuratury, zastosował wobec 27 i 18-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Obaj są obywatelami Polski.

Zarzuty i areszt dla pseudokibiców

Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej zatrzymali również 35-latka, najstarszego z grupy napastników. Przedstawiono mu zarzut rozboju na 15-latku. Został objęty policyjnym dozorem oraz zakazem kontaktowania się ze swoimi dwoma kolegami. Dodatkowo, sąd zobowiązał pseudokibica do wpłaty 40 000 złotych poręczenia majątkowego.

Śledztwo w tej sprawie nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście - Północ.

Sonda
Czy byłeś kiedyś na meczu reprezentacji Polski?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki