- Kierowca "przewozu osób" staranował mężczyznę i uciekł.
- Poszkodowany pracownik salonu motocyklowego został potrącony i był ciągnięty przez kilka metrów, po czym trafił do szpitala.
- Policja zatrzymała kierowcę Toyoty, a dokładne okoliczności zdarzenia są ustalane.
Kierowca "przewozu osób" potrącił mężczyznę i uciekł
Do całej sytuacji doszło przy salonach motocyklowych. Świadkowie mówią wprost - zaczęło się od uderzenia w stojący przed sklepem potykacz reklamowy. Chwilę później zrobiło się dużo gorzej. Gdy pracownik salonu podszedł do auta, kierowca miał go potrącić i ciągnąć przez kilka metrów, donosi Miejski Reporter.
Potem gaz w podłogę i ucieczka. Toyota zniknęła najpierw z al. Prymasa Tysiąclecia, a później skręciła w Obozową.
Poszkodowany trafił do szpitala
Na miejscu błyskawicznie pojawili się ratownicy i policja. Poszkodowany dostał pierwszą pomoc i został zabrany do szpitala. Funkcjonariusze ruszyli tropem kierowcy, który zwiał z miejsca zdarzenia.
Pirat drogowy w rękach policji
Przełom przyszedł wieczorem. Około 21:40 policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny mającego związek z tym incydentem. Śledczy teraz rozkładają wszystko na czynniki pierwsze.
- Policjanci zatrzymali kierowcę Toyoty mającego związek z dzisiejszym zdarzeniem drogowym przy al. Prymasa Tysiąclecia. Ustalane są dokładne okoliczności tego zdarzenia - przekazała nadkom. Marta Sulowska. W środę słyszymy, że zatrzymany kierowca pozostaje w dyspozycji funkcjonariuszy i planowane są kolejne czynności.
Polecany artykuł: