Kierowca nie wiedział, że jego tir się pali. Niewiele brakowało do wybuchu

2021-01-08 15:35
Ogromny pożar auta na Wale Miedzeszyńskim. Pomogli inni kierowcy
Autor: Shutterstock Ogromny pożar auta na Wale Miedzeszyńskim. Pomogli inni kierowcy

Kierowca nawet nie zdawał sobie sprawy w jakim jest niebezpieczeństwie. W jego ciężarówce zapaliło się jedno z kół, czego nie zauważył. Jeszcze chwila, a pojazd mógłby wybuchnąć. Na szczęście pożar zauważył przejeżdżający patrol straży miejskiej.

Cała akcja rozegrała się na rogu alei 4 Czerwca 1989 roku z ulicą Poczty Gdańskiej w Ursusie. Na tamtym skrzyżowaniu dnia 5 stycznia około godz. 8:30 stała ciężarówka, z której wydobywały się ogromne płomienie. Zauważył to przejeżdżający patrol straży miejskiej, który podjechał bliżej żeby przyjrzeć się samochodowi. - Kiedy funkcjonariusze podjechali bliżej zauważyli płomienie wydobywające się z przedniego koła ciężarówki. - komentuje Jerzy Jabraszko, ze straży miejskiej w Warszawie. 

Kierowca nawet nie wiedział, że coś się dzieje z jego autem i jechał jak gdyby nigdy nic. Tir nie jechał szybko więc funkcjonariuszom udało się szybko dogonić pojazd i sygnałami świetlnymi wymusić zatrzymanie się kierowcy. - Po zjeździe ze skrzyżowania ciężarówka zjechała na pobocze. Jeden ze strażników szybko wyjął z radiowozu gaśnicę i zaczął gasić płomienie. - komentują funkcjonariusze straży miejskiej. Kiedy jeden gasił, drugi ostrzegał innych kierowców o niebezpieczeństwie. Pożar udało się szybko ugasić. Przyczyną zapalenia się koła najprawdopodobniej był zablokowany hamulec. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Pożar samochodu dostawczego na autostradzie
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE