Spis treści
Zbrodnia na ulicy Mokrej. Bogusław G. zastrzelił byłą żonę w Raszynie
Dramat rozegrał się w czwartek, 7 maja, tuż przed godziną 16:00 w wynajmowanym lokalu przy ulicy Mokrej. Bogusław G. wtargnął do mieszkania swojej byłej żony, mając przy sobie naładowaną broń palną. Oddał zaledwie jeden, niezwykle precyzyjny strzał prosto w głowę ofiary. 45-letnia Anna P. zginęła natychmiast, nie mając najmniejszych szans na przeżycie tego ataku.
Po dokonaniu bezlitosnej egzekucji sprawca uciekł w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze policji wkrótce odnaleźli jego zwłoki na terenie cmentarza w miejscowości Prażmów. Zabójca po zamordowaniu kobiety postanowił odebrać sobie życie.
Związek pary nie należał do udanych. Przedstawiciele prokuratury przekazali, że w 2023 roku pruszkowscy śledczy skierowali przeciwko Bogusławowi G. oficjalny akt oskarżenia. Udowodniono mu fizyczne oraz psychiczne znęcanie się nad małżonką i dwójką ich małoletnich dzieci. Otrzymał wówczas wyrok pięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwuletni okres próby. Od czasu zakończenia tamtego procesu służby nie rejestrowały już żadnych nowych sygnałów o awanturach domowych.
Pogrzeb 45-letniej Anny. Dzieci pożegnały zmarłą matkę
Dokładnie dwa tygodnie po krwawych wydarzeniach, w czwartek 21 maja, rodzina zebrała się na ceremonii pogrzebowej. Uroczysta msza odbyła się w jednej z podwarszawskich świątyń. W ławkach zasiedli krewni oraz przyjaciele zamordowanej Wietnamki. Najbardziej przejmujący był jednak widok osieroconych dzieci, które tragicznego 7 maja straciły matkę i ojca.
W centralnym punkcie kościoła umieszczono szarą urnę z prochami 45-latki. Wokół niej ułożono kwiaty. Tuż obok postawiono fotografię zmarłej, z której spoglądała na zgromadzonych żałobników. Uczestnicy ostatniego pożegnania nie byli w stanie powstrzymać smutku. Po zakończeniu nabożeństwa prochy przewieziono na teren okolicznego cmentarza parafialnego, gdzie odbył się pochówek.