Kłęby czarnego dymu nad Pragą-Północ. Płonęło auto, gaśnice nie dawały rady

2021-11-27 6:41
Auto płonęło na Pradze-Północ. Gaśnice nie dawały rady
Autor: Straż Miejska Warszawa Auto płonęło na Pradze-Północ. Gaśnice nie dawały rady

Było jeszcze przed godz. 8, gdy nad Pragą-Północ pojawiły się kłęby czarnego dymu. Wydobywały się one z bagażnika auta, które nagle zaczęło się palić. Kierowca próbował sam zwalczyć płomienie, ale bezskutecznie. Z pomocą ruszyli strażnicy miejscy, a także przejeżdżający obok kierowcy. Kolejne gaśnice w mgnieniu oka robiły się puste, a pożar wciąż szalał.

Była godz. 7:35 w czwartek, 25 listopada. Patrol straży miejskiej dojeżdżał właśnie ul. Szwedzką do al. Solidarności. Nagle ich oczom ukazał się niepokojący widok. Z bagażnika renaulta, zaparkowanego po stronie torów kolejowych, wydobywały się dym i ogień. Kierowca próbował samotnie zwalczyć coraz bardziej szalejący żywioł, ale bezskutecznie. Strażnicy natychmiast wezwali straż pożarną, zabezpieczyli miejsce zdarzenia i chwycili za swoją gaśnicę. Niestety ta szybko się wyczerpała, a sytuacja stawała się coraz poważniejsza.

W aucie od żaru eksplodowały opony, a płomienie wystrzeliły z bagażnika na wysokość ponad metra. Funkcjonariusze zaczęli więc zatrzymywać inne samochody i prosić kierowców o użyczenie gaśnic. W sumie zużyto ich ponad dziesięć, a pożar nadal nie był opanowany.

- Dopiero po zatrzymaniu dwóch pojazdów pogotowia energetycznego udało się strażnikom zdobyć gaśnice na tyle silne, że ogień w końcu zgasł - przekazała Straż Miejska. Strażacy, którzy dojechali później na miejsce zdarzenia, zabezpieczyli spalone auto przed ponownym zapłonem.

Sonda
Czy wiesz, jak należy postępować w czasie pożaru?
Makabra na Woli w Warszawie. Dwie osoby zginęły rozjechane przez pociąg
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE