Kobieta straciła ponad 30 tysięcy. Starsze osoby na celowniku oszustów

2019-09-10 16:49 IW
Policja
Autor: Pixabay

To były jej oszczędności życia. 64-letnia mieszkanka Ochoty straciła je przez perfidnych złodziei, którzy podali się za… policjantów.

To już kolejna ofiara obrzydliwego oszustwa, które nie przestaje być „modne” wśród przestępców. W piątek 64-letnia kobieta odebrała telefon, który niestety nie wzbudził jej podejrzeń. Mężczyzna w słuchawce poinformował ją, że jest policjantem. I opowiedział historię, oczywiście fałszywą, że wśród pracowników banku przy ul. Grójeckiej, którego kobieta również jest klientką, działa grupa przestępcza. - Policja potrzebuje pani pomocy! - zakończył swoją bajeczkę oszust. 

Niczego nieświadoma kobieta zgodziła się pomóc oszustom. I dostała instrukcje: miała udać się do banku, by wziąć kredyt w celu rzekomego pobrania odcisków palców z banknotów. - Kobieta zgodnie z instrukcją poszła do placówki i wypłaciła prawie 17 tysięcy złotych. Później, zgodnie z poleceniami oszusta, udała się na zaplecze pobliskiego budynku i na uzgodnione hasło przekazała gotówkę mężczyźnie – mówi sierż. sztab. Karol Cebula z komendy policji na Ochocie. 

Później kobieta poszła do kolejnego banku, gdzie zaciągnęła następny kredyt na ok. 15 tys. zł. Po wyjściu z placówki pokrzywdzonej rozładował się telefon i straciła kontakt z oszustem. Dzięki temu uniknęła prawdopodobnie strat na jeszcze większą sumę. Obecnie policjanci m.in. na podstawie monitoringu i rysopisu, który podała im 64-latka, prowadzą czynności, które mają na celu aresztowanie sprawców oszustwa.