Badów Górny. Śmiertelny wypadek
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 12 kwietnia, w miejscowości Badów Górny w gminie Mszczonów. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący pojazdem marki Audi, kończąc manewr wyprzedzania dwóch pojazdów marki Iveco oraz Opel, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo - przekazała sierż. szt. Monika Michalczyk z Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie.
W wypadku zginął 29-letni pasażer Audi - mieszkaniec powiatu piotrkowskiego Krystian M.
Za dużo alkoholu, za wysoka prędkość
Szybko wyszło na jaw, że 22-letni kierowca czarnego Audi, obywatel Ukrainy Roman M., był kompletnie pijany. Badanie wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Młodego mężczyznę zgubiła też prędkość. Według ustaleń śledczych, jadąc poza obszarem zabudowanym, przekroczył co najmniej dwukrotnie dopuszczalną na tym odcinku drogi prędkość 90km/h.
- Szacunkową prędkość pojazdu w chwili zdarzenia oceniono na podstawie zeznań co najmniej czterech naocznych świadków, zniszczeń (rozerwania) samochodu marki Audi, ale przede wszystkim na podstawie wstępnej opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych - wyjaśnił prokurator Bartosz Maliszewski, z Prokuratury Okręgowej w Płocku.
22-latek aresztowany
Roman M. został zatrzymany przez Policję i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie. - Prokurator przedstawił mu zarzuty prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania w stanie nietrzeźwości wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym w warunkach rażącego naruszenia zasad ruchu drogowego i rażącej prędkości pojazdu. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia zgodne z ustalonym stanem faktycznym - poinformował prok. Maliszewski.
- Z uwagi na brak stałego miejsca pobytu w kraju tego cudzoziemca, a także grożącą mu wysoką karę, wniosek prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania nie mógł być nieskuteczny… Decyzją sądu podejrzany został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące - dodał.
Teraz 22-letniemu Romanowi M. grozi kara pozbawienia wolności od lat 5 do 20.
Polecany artykuł: