Inwestorem jest spółka Futureal Investment Partners należąca do węgierskiej grupy deweloperskiej, która przejęła obiekt w 2021 roku. Firma zakłada wyburzenie Galerii Bemowo i budowę siedmiu kaskadowych budynków mieszkalnych. Jak cytuje „Gazeta Wyborcza”, przedstawiciele inwestora argumentują, że „galeria znajduje się obecnie u schyłku swego cyklu życia, a jej przyszłość w obecnym kształcie jest zagrożona”. Plan zakłada powstanie ponad 1,2 tys. mieszkań dla ok. 3 tys. mieszkańców.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, projekt wywołał sprzeciw części radnych Bemowa, którzy kwestionują zarówno lokalizację, jak i założenia inwestycji. Wątpliwości dotyczą m.in. bliskości Lotniska Bemowo i potencjalnego hałasu. Radni podważają też przedstawiane przez inwestora analizy. Jak mówi Marek Lipiński: − Inwestor przedstawia analizę, że natężenia hałasu w tym miejscu nie będzie, ale rzeczywistość wygląda inaczej.
Jeszcze ostrzej odniósł się do sprawy radny Maksymilian Ciszkowski: − Wciskali nam kit, że balkony będą zabudowane szybami i w mieszkaniach nic nie będzie słychać.
Radni, cytowani przez „Gazetę Wyborczą”, podkreślają również znaczenie obecnego obiektu dla lokalnej społeczności. Jak wskazują: − Likwidacja Galerii Bemowo odbyłaby się ze szkodą dla lokalnej społeczności. Działa tu jedyne na Bemowie kino, jedyne większe centrum handlowe, są kręgle, bilard, restauracje.
Radni chcą zablokować inwestycję
Władze dzielnicy przygotowują działania planistyczne, które mogą ograniczyć możliwość realizacji projektu. Na jednej z sesji ma zostać przyjęta uchwała o rozpoczęciu prac nad mikroplanem zagospodarowania obejmującym teren galerii. Takie rozwiązanie może: zabezpieczyć teren przed zabudową mieszkaniową, wprowadzić 18-miesięczne wstrzymanie decyzji o warunkach zabudowy oraz wymusić zgodność inwestycji z planem ogólnym, który przewiduje funkcje usługowe.