Lokalni politycy o skróceniu autobusu 521. "Pomysł z piekła rodem"

2026-03-24 20:15

Warszawski ZTM od kwietnia planuje skrócić trasę autobusu linii 521, która dotychczas łączyła wawerską Falenicę z centrum stolicy. Zmiana ta, uzasadniana pracami kolejowymi na linii otwockiej, wywołała falę oburzenia wśród mieszkańców i lokalnych polityków. Obawiają się oni, że po zakończeniu remontu linia 521 już nigdy nie powróci do swojej pierwotnej trasy, a to znacząco utrudni dojazd do centrum, zwłaszcza osobom starszym i niepełnosprawnym. Czy opór powstrzyma miejskich urzędników?

Mieszkańcy Wawra chcą ocalić autobus 521 

W poniedziałek pisaliśmy o planach Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, który zamierza skrócić trasę autobusu 521. Dotychczas ta linia wyjeżdżająca z wawerskiej Falenicy docierała do ronda Wiatraczna, a w niektórych kursach do ścisłego centrum stolicy, czyli pod Dworzec Centralny. Teraz ma to się zmienić.

Od 12 kwietnia autobusy tej linii będą docierały już tylko do Ronda Wiatraczna. W zamian znacząco zwiększona zostanie częstotliwość połączeń między popularnym "Wiatrakiem" a PKP Falenica. Oficjalnym powodem tej zmiany są prace prowadzone przez PKP PLK na kolejowej linii otwockiej nr 7 i konieczność czasowego zastąpienia pociągów - autobusami. Nieoficjalnie mieszkańcy Wawra mówią, że od dawna ZTM miał zakusy na skrócenie tej linii (próbę podjęto już 13 lat temu - wtedy pomógł sprzeciw mieszkańców), a prace kolejarzy to tylko wygodny pretekst i po zakończeniu remontu 521 nigdy już nie powróci z kursami do centrum.

Pytany przez nas rzecznik ZTM, Tomasz Kunert niejako potwierdza obawy społeczności Wawra stwierdzając, że po zakończeniu prac przez kolejarzy "układ komunikacyjny w Wawrze będzie ponownie analizowany, (...) trudno dziś jednoznacznie określić w jaki sposób będą kursowały autobusy poszczególnych linii w tym rejonie". 

Mieszkańcy są wściekli, a lokalny społecznik Mateusz Adamski przygotował specjalną petycję przeciwko tym zmianom, pod którą podpisało się już blisko tysiąc osób.

A co na to lokalni politycy? Spytaliśmy radnych i władze dwóch dzielnic: Wawra i Pragi-Południe. Przedstawiamy te odpowiedzi, które udało nam się zebrać spośród szerokiego grona wypytywanych społeczników. 

Pismo burmistrza i głosy radnych

Najmocniej na nasze zapytanie ws. autobusu 521 zareagowali Tomasz Kucharski, burmistrz dzielnicy Praga-Południe, a także Michał Tomasz Żebrowski, Przewodniczący RD Wawer. Pierwszy poinformował, że we wtorek, 24 marca skierował oficjalne pismo do ZTM. Stwierdza w nim m.in., że "docierają do niego liczne głosy mieszkańców wskazujące na potrzebę zachowania w obecnym kształcie tej bezpośredniej trasy do centrum, dzięki której nie są konieczne czasochłonne przesiadki". Na koniec w imieniu całego Zarządu Dzielnicy Praga-Południe zwraca się z prośbą o ponowne przeanalizowanie tej kwestii, przychylenie do głosów mieszkańców i zmianę planów skrócenia przebiegu linii autobusowej 521. Polityk deklaruje też, że podpisał petycję w sprawie zachowania trasy autobusu. 

Z kolei Michał T. Żebrowski opisuje pomysł ze skróceniem trasy jako "rodem z piekła":

- W obecnej sytuacji plan skrócenia linii 521 jest niedorzeczny. Rozpoczynająca się inwestycja PLK PKP budowy dwóch dodatkowych torów na odcinku 2/3 długości dzielnicy – od PKP Anin – PKP Otwock – i tak będzie wystarczająco dojmująca dla mieszkańców Wawra i przysporzy im mnóstwa problemów z przemieszczaniem się. Dodatkowe odebranie autobusu bezpośrednio kursującego do centrum akurat w tym momencie to pomysł – nie bójmy się tu mocnych słów – rodem z piekła! Dodam już, jako częsty pasażer warszawskiego transportu miejskiego - dużo wygodniej podróżuje się autobusem bezpośrednio spod domu do miejsca pracy. Tym bardziej z pełnym zrozumieniem podchodzę do głosów oburzenia pasażerów skłanianych do częstych przesiadek, pod złudnym w istocie walorem szybszego dotarcia do celu - mówi Żebrowski. 

Podobnego zdania jest Karol Kowalczyk, Zastępca Burmistrza Praga-Południe, który stwierdza, że "komunikacja publiczna powinna być dostępna i wygodna, a skrócenie trasy linii 521 może też wykluczyć osoby starsze lub mniej mobilne, dla których dodatkowe przesiadki bywają dużym problemem".

Ostro o pomyśle ZTM mówią również działacze lokalnego klubu Razem dla Wawra:

- Co do 521 to jest najgorszy moment do likwidacji kursów wariantowych do Centralnego. 521 cały czas ma frekwencję. Mieszkańcy będą wystarczająco udręczeni sytuacją związaną z przebudową linii kolejowej nr 7 i chcą bezproblemowo dojechać do centrum, bez tracenia czasu na uciążliwe i nieprzewidywalne przesiadki. Do tego jak to będzie podczas planowanego remontu trasy tramwajowej od czerwca do września od Ronda Waszyngtona do placu Starynkiewicza w Aleja Jerozolimskich? Ponadto co mają zrobić osoby starsze, chore, niepełnosprawne, z wózkami, bagażem, komunikacja nie jest tylko dla młodych - radna Olga Pasierbska. 

- W sytuacji kiedy mieszkańców linii otwockiej pozbawia się regularnych połączeń szybką koleją miejską z centrum stolicy - nie godzi się jednocześnie likwidować jednego z najstarszych połączeń autobusowych (czyli 521) z Falenicy do Dworca Centralnego. Nie teraz. Cóż z tego, że ZTM obiecuje częste, regularne połączenia z rondem Wiatraczna, skoro proponowany sposób przesiadania się tamże, jest po prostu uciążliwy - radny Piotr Grzegorczyk. 

Co ciekawe, skrócenie trasy krytykują także radni Koalicji Obywatelskiej. W sprawę pozostawienia autobusu zaangażował się zwłaszcza Mikołaj Wasiewicz, który zwraca uwagę, że "ZTM pomija potrzeby wielu pasażerów, szczególnie osób starszych i z niepełnosprawnościami, dla których każda dodatkowa przesiadka jest realnym utrudnieniem fizycznym i logistycznym. Nie każdy jest sprawny jak 20-latek" i opowiada się za proponowanym także przez autora petycji postulatem kompromisowego rozwiązania w postaci postoju 521 na przystanku Wiatraczna 03, który znajduje się blisko stopu tramwajowego w kierunku do centrum i nie wymaga przechodzenia przez całe rondo. 

Pomysł z przystankiem Wiatraczna 03 popiera również radna Agnieszka Wójcik, która zauważa, że "obecna konfiguracja węzła przesiadkowego jest wyzwaniem dla osób starszych oraz osób z niepełnosprawnościami, a zlokalizowanie przystanku w tym konkretnym miejscu skróci dystans do linii tramwajowych i autobusowych, czyniąc przesiadkę bezpieczniejszą i mniej uciążliwą". 

- Rozumiem argumenty ZTM, ale ograniczanie połączeń może przynieść odwrotny efekt – więcej osób wybierze samochód i zwiększą się korki - zauważa z kolei radna Magdalena Nożykowska. 

Podobne nastroje panują w drugiej, zaangażowanej w tę sprawę dzielnicy, czyli na Pradze-Południe. Najmocniejsze stanowisko zaprezentowała tu radna PiS Justyna Kierył, która domaga się by autobus 521 nie tylko pozostał na trasie do centrum, ale został przywrócony na pierwotną trasę do krańca Szczęśliwice, dokąd jeździł jeszcze kilka lat temu.  

- Należy podkreślić, że linia 521 jest kluczowa nie tylko dla mieszkańców Wawra, ma również ogromne znaczenie komunikacyjne dla Pragi-Południe. Jest to jedyna linia autobusowa, która łączy bezpośrednio Gocławek z Centrum. W przypadku jakiejkolwiek awarii tramwajów i skróceniu kursów linii 521 do ronda Wiatraczna, Wawer i Praga-Południe zostaną odcięte od bezpośredniego dojazdu do Centrum. Z jednej strony władze miasta próbują wymusić na mieszkańcach odejście od komunikacji indywidualnej, m. in. przez wprowadzenie strefy wykluczenia komunikacyjnego SCT, zwężanie ulic (planowane zwężenie Grochowskiej i al. Waszyngtona), nagminne likwidowanie miejsc parkingowych, z drugiej nie proponują nic sensownego w zamian. Zamiast rozwijać komunikację miejską i proponować wygodne połączenia - skracają kluczowe linie. W moim odczuciu jest to absolutnie nielogiczne postępowanie, które zaprzecza idei dbania o interesy i zaspokajania potrzeb mieszkańców - mówi radna Kierył.

- Skrócenie linii do Wiatracznej może spowodować, że osoby spoza Pragi-Południe będą dojeżdżały w ten rejon samochodami i zostawiały je tam na cały dzień. Już teraz mieszkańcy okolic ronda zgłaszają problemy z parkowaniem - brakuje miejsc, a chodniki są zastawiane. Podczas dyżurów regularnie pojawia się postulat wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania w tej okolicy, właśnie z tego powodu - mówi radna Inga Domańska z Partii Razem.

 - Takie decyzje powinny być podejmowane tak by nie prowadziły do wykluczenia komunikacyjnego i uwzględniały potrzeby różnych grup użytkowników, Warto zwrócić uwagę, że ograniczenie transportu publicznego może skłonić mieszkańców do korzystania z samochodów, a w konsekwencji natężenia ruchu - stwierdza Magdalena Robaszewska z KO. Z kolei jej kolega partyjny Michał Błotny nieco broni ZTM-u zauważając, że skrócenie trasy autobusu następuje w związku z remontami w Wawrze, a w nie "w normalnych okolicznościach", zaś pasażerowie otrzymają w zamian zwiększenie częstotliwości kursów z Wawra do Ronda Wiatraczna. Jednocześnie polityk liczy, że "z uwagi na wyraźny sprzeciw mieszkańców, ZTM przygotuje kompromisowe rozwiązanie".

Co na to Zarząd Transportu Miejskiego?

Na razie nie wiemy, czy tak liczne głosy sprzeciwu ze strony władz dwóch dzielnic i ich radnych zmiękczą stanowisko ZTM. Jednak w odpowiedzi na nasze zapytanie Tomasz Kunert, rzecznik prasowy tej jednostki już wcześniej odrzucał - przewijającą się również w głosach radnych - możliwość postoju 521 na przystanku Wiatraczna 03. Dlaczego?

- Tak często kursujące, jak planujemy, autobusy 521 nie mogą zatrzymywać na tym przystanku, bo się nie zmieszczą - zatrzymują się tam jeszcze inne linie i w sytuacji, gdyby stanęło tam więcej autobusów, to będą "wystawały" za przystanek i blokowały tory tramwajowe i wjazd z Grochowskiej - przekazał rzecznik. 

ZTM wycina 30 linii w stolicy! Znikną autobusy i tramwaje

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki