W poniedziałek, 12 października, na placu budowy przy ul. Kościuszki w Ostrołęce (woj. mazowieckie) doszło do niecodziennego odkrycia. W miejscu, gdzie powstaje Centrum Inicjatyw Młodzieżowych, robotnicy natrafili na ludzkie kości. Na teren budowy przybyli policjanci i prokurator. Rozpoczęły się oględziny, które przyniosły niepokojące ustalenia.
Makabryczne znalezisko dwa metry pod ziemią
Dopiero szczegółowe oględziny pozwoliły ustalić skalę znaleziska. To, co odkryto pod ziemią, rodzi kolejne pytania.
– W trakcie oględzin ujawniono 3 czaszki ludzkie oraz inne kości. Szczątki znajdowały się około 2 m pod ziemią – przekazała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Kim byli ludzie, których szczątki odkryto w samym centrum miasta? Jak znaleźli się w tym miejscu i co doprowadziło do ich śmierci? Na razie nie ma odpowiedzi na te pytania. Pierwszą wskazówkę dotyczącą pochodzenia kości przyniosły jednak oględziny z udziałem archeologa.
Archeolog ujawnił, jak stare są kości. Powiadomiono IPN
Obecny na miejscu archeolog oszacował, że szczątki mogą mieć od 80 do 100 lat. Oznacza to, że prawdopodobnie pochodzą z pierwszej połowy XX wieku.
O odkryciu została poinformowana Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, działająca w strukturach Instytutu Pamięci Narodowej.
Na razie nie wiadomo, czy szczątki mają związek z jakąś zbrodnią lub tragicznymi wydarzeniami z przeszłości. Nie ustalono również tożsamości osób, do których należały.
Prokuratura zapowiedziała dalsze czynności związane z zabezpieczeniem znalezionych kości. Pozostaje pytanie, czy uda się ustalić, kim byli ludzie, których szczątki przez dziesięciolecia spoczywały pod ziemią w centrum Ostrołęki.