Matka wyskoczyła z okna, gdy dowiedziała się o śmierci córki. "Trudno zrozumieć czym jest śmierć dziecka dla matki"

2019-09-10 11:47 AGO
Śmiertelny wypadek na Bemowie
Autor: Luka&Maro Śmiertelny wypadek na Bemowie

Tragedia, do której doszło w sobotę na Bemowie wstrząsnęła internautami. Najpierw wypadek, później rozpaczliwa decyzja matki. 49-letnia kobieta została potrącona i zmarła w szpitalu. Kiedy tragiczna wiadomość dotarła do 74-latki, kobieta rzuciła się z okna.

- Smutna historia... ciężko mi mówić ale sama nie wiem jakbym się zachowała na jej miejscu... córka moja jest dla mnie wszystkim - napisała internautka. 

Inni zaczęli się zastanawiać nad tym, jaka pomoc została udzielona 74-latce. Niestety nie mamy informacji dotyczących opieki psychologicznej wobec rodziny zmarłej.

- Ciekawe w jakiej formie policja jej przekazała te informację i czy kobieta została otoczona stosowną opieką... - zastanawiają się internauci.

- Robert Franckowski fachowa opieka w Polsce nie istnieje, chyba że w telewizji... Gdy po śmierci dziecka, w szpitalu dziecięcym w Warszawie, poprosiłam o przepisanie leku uspakajajacego powiedziano mi, że nie praktykują tego i nawet recept nie mają (OIT, 2018r). Odesłano mnie do lekarza rodzinnego... Rzadko, kiedy zdarza się lekarz z powołania niestety, a ta opieka psychologiczna to jakaś kpina, funkcjonująca tylko w mediach - dodała czytelniczka.

Trudno sobie wyobrazić jak wielką tragedią jest utrata dziecka. Niektóre komentarze, chociaż krótkie, były bardzo poruszające.

- Serce matki - pisze internautka.

Śmiertelne potrącenie

Do pierwszej tragedii doszło na skutek wypadku. Osobowy saab jechał Człuchowską w kierunku Lazurowej, a za kierownicą siedziała 29-letnia kobieta. Dojechała do skrzyżowania Człuchowskiej ze Świetlików i chciała skręcić w lewo. W tym samym czasie w kierunku Powstańców Śląskich zgodnie z przepisami jechało BMW z wypożyczalni. Saab zajechał mu drogę i doszło do zderzenia. Siła uderzenia była potężna. Potrącona kobieta została przewieziona do szpitala, ale nie udało się jej uratować. Za podwójną tragedię niektórzy obwiniają kierowcę.

- "KIEROWCA'' powinien umieć ocenić przynajmniej na oko z jaką prędkością porusza sie auto z naprzeciwka. A jak nie umie to niech siedzi w domu - napisał internauta.

Zmarła na skutek potrącenia kobieta miała 49 lat. Jednak dla matki dziecko zawsze pozostaje dzieckiem...

- Nikt kto nie był w takiej sytuacji nie zrozumie co znaczy śmierć dziecka dla matki!!! Nieważne ile dziecko miałoby lat to jest ból do końca życia - zauważyli internauci.

Dowiadując się o takich tragediach warto zastanowić się nad swoim życiem.

- Po takiej tragedii nie ma jak się pozbierać i dla kogo żyć. Nie mogła wytrzymać bez córki... Przykro bardzo. Musimy przestać narzekać na codzienne problemy, bo przy TYM, to dopiero nogi miękną - czytamy w komentarzach.

O podwójnej tragedii, która wydarzyła się na Bemowie pisaliśmy szczegółowo >>TUTAJ<<.