Morderstwo w mieszkaniu na Ursynowie! Wiemy co się działo przed północą [WIDEO]

2019-11-09 14:04 DAR, dryndak@se.com.pl
mmm
Autor: DAR

Sebastian K. w sobotę 2 listopada wybrał się do swojego ojca i przyrodniego brata, aby spędzić z nimi czas. Mężczyźni grali wspólnie w gry na komputerze. Wieczorem między braćmi doszło do kłótni. W mieszkaniu interweniowała policja. Nad ranem do mieszkania wkroczyli kryminalni i znaleźli zwłoki Sebastiana. Leżały na podłodze w dużym pokoju. Mirosław K i Kamil K. zostali zatrzymani. Mężczyźni mają postawione prokuratorskie zarzuty i zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Najbliżsi nie wierzą jednak w ich winę. Zobacz więcej w programie Super Temat.

To byli spokojni ludzie. Mirek wiele lat przepracował w policji. Nigdy nie miał problemów z prawem. Niedawno przeszedł na emeryturę, bo chciał zwyczajnie odpocząć od tej roboty. Dorabiał sobie w ochronie. Kochał tych synów i poświęcał im mnóstwo czasu. Nie uwierzę w to, że mój syn zaprosił własne dziecko do mieszkania, żeby go ukatrupić- tłumaczy naszemu reporterowi zrozpaczona matka byłego mundurowego. W winę Mirka nie wierzy też jego obecna żona.

PRZECZYTAJ TAKŻE Jak strażacy zostali lekarzami. Do nieprzytomnego mężczyzny nie mogła dojechać karetka

- Po 22 rozmawiałam z mężem. Powiedział, że idzie się położyć spać. Słyszałam też chłopaków, grali w gry i śmiali się. Wszystko było w porządku. Mogę dać sobie rękę uciąć, ale nie uwierzę w to, że brat i ojciec mogliby zrobić coś takiego. Nigdy się nie kłócili. Mam nadzieje, że wszystko się wyjaśni- mówi pani Anna, żona byłego policjanta. Do zabójstwa doszło 2 listopada w mieszkaniu na Ursynowie. Po 23 Kamil K. wraz ze swoim ojcem udusili Sebastiana K. Nad ranem policjanci weszli do mieszkania i zatrzymali obu mężczyzn. Usłyszeli zarzut zabójstwa i zostali aresztowani na 3 miesiące.