Nocny wypadek na Moście Gdańskim. Kierowca twierdził, że zasnął

2026-04-09 15:53

W nocy ze środy na czwartek, z 8 na 9 kwietnia, na stołecznym Moście Gdańskim rozegrały się niebezpieczne sceny. Służby interweniowały przy groźnie wyglądającym wypadku drogowym. Mężczyzna prowadzący pojazd próbował tłumaczyć się zmęczeniem, jednak prawda okazała się zupełnie inna.

Nocna akcja służb na Moście Gdańskim w Warszawie

Do zdarzenia doszło około godziny 3:15. To właśnie wtedy patrolujący okolicę funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego zwrócili uwagę na poważnie uszkodzone auto, które znajdowało się na estakadzie Mostu Gdańskiego. Siła uderzenia była na tyle duża, że zniszczeniu uległy również przydrożne bariery. Mundurowi niezwłocznie przystąpili do działań. Ich głównym celem było sprawdzenie stanu zdrowia uczestników zdarzenia oraz odpowiednie zabezpieczenie miejsca wypadku.

„W samochodzie podróżowało trzech młodych mężczyzn w wieku 19-20 lat: kierowca i dwóch pasażerów. Wszyscy zachowywali się, jakby byli pod wpływem środków odurzających, przy czym jeden miał rozbity nos i łuk brwiowy. W czasie zawiadamiania pogotowia, straży pożarnej i policji, ranny dostał drgawek i stracił przytomność. Funkcjonariusze ułożyli go w bezpiecznej pozycji, okrywając kocem termicznym i monitorowali jego funkcje życiowe” - przekazali strażnicy.

Kierowca po wypadku trafił w ręce policji

Kierowca twierdził, że do zdarzenia doszło, ponieważ zasnął za kierownicą. Jak jednak relacjonują strażnicy miejscy, policjanci wykryli w jego organizmie obecność metamfetaminy.

Ranny pasażer został szybko odwieziony do szpitala. Pozostała dwójka uczestników wypadku pojechała natomiast prosto na komisariat. Kierowca został zatrzymany.

Nocny wypadek na Moście Gdańskim w Warszawie - zobacz zdjęcia:

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki