Pechowa trzynastka Trzaskowskiego. "Prezydent oszalał?". Kraj o Warszawie. Felieton

2021-09-25 15:27
Rafał Trzaskowski
Autor: Paweł Dąbrowski/SE Rafał Trzaskowski

Sąsiad idący na przystanek autobusowy zaczepił przy wyjściu z bloku naszą dziennikarkę: „Naprawdę bilet jednorazowy ma kosztować 13 zł!? Trzaskowski oszalał? Pani wie, co tam w ratuszu piszczy, niech mnie pani uspokoi! Przecież w tej Warszawie się nie da żyć!” - usłyszała nasza dziennikarka Izabela Kraj po tym, jak prezydent Warszawy zapowiedział drastyczne podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. I co z tego wynika? o tym w felietonie z cyklu "Kraj o Warszawie".

Nie ma instynktu samozachowawczego prezydent Rafał Trzaskowski. Oj nie ma! W Dniu Bez Samochodu straszyć warszawiaków podwyżkami opłat za bilety komunikacji miejskiej? I to jakimi! - Jednorazowy bilet autobusowy musiałby kosztować 13 złotych, jeśli komunikacja miejska byłaby finansowana wyłącznie z wpływów ze sprzedaży tych biletów – oświadczył Rafał Trzaskowski dziennikarzom, w obecności innych samorządowców – prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego i Doroty Zmarzlak rządzącej Izabelinem. Siedziałam wtedy naprzeciwko tej trójki. I widziałam jak przy słowach Trzaskowskiego Dorota Zmarzlak zareagowała szerszym otwarciem oczu. Jacek Karnowski zachował kamienną twarz.

Dziś bilet jednorazowy kosztuje 4,4 zł. Ważny jest kontekst: podwyżki cen biletów albo cięcia w komunikacji byłyby konsekwencją wprowadzenia Polskiego Ładu, bo warszawski samorząd – według wyliczeń ratusza - straci na nich rocznie ok. 1,7 mld zł. Ten kontekst jednak, mimo sensownej, logicznej argumentacji, jakoś się nie przebił. Natomiast już następnego dnia o poranku sąsiad idący na przystanek autobusowy rzucił mi przy wyjściu z bloku: „Naprawdę bilet ma kosztować 13 zł!? Trzaskowski oszalał? Pani wie, co tam w ratuszu piszczy, niech mnie pani uspokoi! Przecież w tej Warszawie się nie da żyć!”

Sąsiedzie i pozostali, którym włos się zjeżył na głowie. Uspokajam. W tak wysoką podwyżkę opłat za bilety nie wierzę! Dla Rafała Trzaskowskiego i radnych Koalicji Obywatelskiej byłby to polityczny samobój. Tego już raczej warszawiacy w kolejnych wyborach by mu nie wybaczyli. Nota bene dzień po konferencji nawet radni KO z niedowierzaniem słuchali o tych podwyżkach. A to przecież ostatecznie Rada Warszawy decyduje i już parę razy pokazała, że ma własne zdanie i potrafi zagłosować wbrew woli prezydenta Trzaskowskiego. Po co zatem prezydent rzucił tę pechową „trzynastkę” w przestrzeń? Moim zdaniem po pierwsze: żeby podkreślić katastrofę, jaką wieszczy Warszawie w Polskim Ładzie; po drugie: żeby warszawiaków z koniecznością podwyżek oswoić; po trzecie: jeśli już rzeczywiście trzeba będzie zmieniać ceny biletów, to zawsze będzie mógł powiedzieć że zmienia ceny „tylko” o 10 proc, a powinien o 300 proc. Ludzki pan.

Nie panie prezydencie. Ceny biletów w Warszawie i tak są wysokie. Nie ma społecznego przyzwolenia na podnoszenie cen, gdy namawia się na każdym kroku do przesiadania z auta do autobusów, tramwajów czy metra. Proszę pamiętać – większość wyborców w warszawie korzysta z transportu publicznego! Dlatego cała para w komunikację. Szukajcie pieniędzy gdzie indziej...

Zapraszam do komentowania

Izabela Kraj

ikraj@grupazpr.pl

Izabela Kraj
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express
Sonda
Co powinien zrobić Rafał Trzaskowski gdy zabraknie pieniędzy na komunikację?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE