Warszawa jak dojna krowa. A Trzaskowski jak... "Kraj o Warszawie" Felieton

2021-09-12 12:49
Rafał Trzaskowski
Autor: Marcin Wziontek Rafał Trzaskowski

„Stracisz czy zyskasz”? To pytanie robi dziś furorę w kontekście rozmów o skutkach Polskiego Ładu. - Słyszałam je już wielokrotnie, jeżdżąc komunikacją miejską. Warszawiacy analizują, ile im może zostać w portfelach. A słuchając ostatnio polityków, mogą czuć się jak w chorobie dwubiegunowej - pisze dziennikarka Izabela Kraj w najnowszym felietonie z cyklu "Kraj o Warszawie". Morawiecki chwali, Trzaskowski wieszczy katastrofę... A Ty, warszawiaku, zyskasz czy stracisz na Polskim Ładzie?

„Stracisz czy zyskasz”? To pytanie robi dziś furorę w kontekście rozmów o skutkach Polskiego Ładu. Słyszałam je już wielokrotnie, jeżdżąc komunikacją miejską. Warszawiacy analizują, ile im może zostać w portfelach. A słuchając ostatnio polityków, mogą czuć się jak w chorobie dwubiegunowej.

Blisko do euforii, gdy premier Mateusz Morawiecki i politycy PiS zachwalają z entuzjazmem, że w kieszeniach podatników zostanie więcej pieniędzy, zyskają seniorzy a niektórzy będą nawet więcej zarabiać. A za chwilę w skrajną depresję można popaść, gdy o konsekwencjach rządowego programu mówi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Bo 1,7 mld zł mniej w budżecie miasta, mniej autobusów i remontów na ulicach, mniej zajęć w szkołach, bo trzeba będzie rezygnować z dodatkowych zajęć w szkołach, darmowych szczepień czy wsparcia dla in-vitro. Czyli dramatyczne cięcia, katastrofa. Armagedon. Niczego nie będzie.

Czy to już schizofrenia? Statystyczny warszawiak powinien zatem cieszyć się czy bać? Czy może już ma żałować, że wybrał na prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego?

Działacze PiS nie kryją, że Warszawa jest jak dojna krowa ze swoimi ponad 20 miliardami samorządowego budżetu. I jeśli budżet państwa zabierze trochę tych miliardów, stolica i tak przeżyje. A jeśli z tego powodu prezydent z wrogiej PiS-owi Platformy Obywatelskiej będzie miał pod górkę, będzie musiał ciąć wydatki, rezygnować z inwestycji i zaciskać pasa, to może lud go wreszcie przestanie kochać. Dla rządzących same korzyści. A gdzie są w tym prawdziwe korzyści dla mieszkańców Warszawy? Czy naprawdę czeka nas zahamowanie w rozwoju?

Na wprowadzeniu Polskiego Ładu mogą zyskać pojedynczy warszawiacy, głównie ci, którzy zarabiają najmniej. Nawet jeśli w kieszeniach konkretnych mieszkańców stolicy zostanie rocznie po kilkaset złotych, to globalnie cały budżet miasta straci miliardy, i za chwilę zaoszczędzone w domowym budżecie złotówki warszawiacy i tak oddadzą na droższe bilety komunikacji miejskiej, wyższy podatek od nieruchomości czy opłaty za wodę czy śmieci. A seniorzy wyższą emeryturę bez podatku wydadzą na (darmowe do tej pory, bo finansowane przez samorząd) szczepienia czy zajęcia aktywizujące. Bo tylko podwyżkami opłat i rezygnacją z dotacji samorząd będzie mógł rekompensować straty w dochodach. I tych podwyżek należy się spodziewać. Niestety.

Izabela Kraj

ikraj@grupazpr.pl

A Ty, warszawiaku, policzyłeś już, zyskasz czy stracisz na Polskim ładzie?

Zapraszamy do komentowania

Izabela Kraj
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express
Sonda
Zyskasz czy stracisz na Polskim Ładzie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE