Pijany wjechał Audi w stado krów. Zabił osiem zwierząt

2026-11-02 15:05

Dramatyczny wypadek na drodze w gminie Jednorożec pod Przasnyszem. Prowadzone przez 38-latka Audi uderzyło nocą w stado krów znajdujących się na jezdni. Siła kolizji była tak ogromna, że z pojazdu został jedynie wrak. Jednak wcześniej nietrzeźwy 38-latek zdążył zabić osiem zwierząt.

Wrak czarnego Audi z całkowicie zniszczonym przodem stoi w nocy przy drodze. O wypadku w gminie Jednorożec przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock; Policja Mazowiecka/ Shutterstock

Groźny wypadek we Wszystkich Świętych

Do wypadku doszło w niedzielę, 1 listopada, krótko po godz. 3.30 w gminie Jednorożec w powiecie przasnyskim. Audi poruszało się ul. Mazowiecką na trasie prowadzącej z Jednorożca w kierunku Parci.

Nocą na jezdni znajdowało się stado krów. Kierujący samochodem uderzył w zwierzęta. Zgłoszenie o poważnym wypadku natychmiast postawiło na nogi miejscowe służby ratunkowe.

Skutki uderzenia okazały się tragiczne. Zginęło osiem sztuk bydła. Część zwierząt padła bezpośrednio na drodze.

Przeczytaj także: Wyburzają biurowiec w centrum Warszawy. Wiadomo, co stanie w jego miejscu

- W wyniku wypadku osiem krów nie przeżyło zdarzenia, a kierujący doznał obrażeń ciała i z miejsca zdarzenia został przetransportowany do szpitala. Policjanci zabezpieczali ślady i wykonywali oględziny miejsca zdarzenia. Dalsze postępowanie ma wyjaśnić szczegółowy przebiegi i okoliczności wypadku - przekazała w komunikacie asp. Ilona Cichocka, oficer prasowy policji w Przasnyszu.

Kierowca Audi pił wcześniej alkohol

Za kierownicą samochodu siedział 38-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Przed zabraniem do szpitala, policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało 0,81 promila alkoholu w organizmie.

Samo stwierdzenie nietrzeźwości kierującego nie kończy wyjaśniania sprawy. Policjanci muszą odtworzyć cały przebieg zdarzenia i ustalić, w jakiej odległości mężczyzna mógł zauważyć zwierzęta.

Przeczytaj także: 14-latka wyskoczyła z 10. piętra. Siedziała przy otwartym oknie. Nogi zwisały jej z parapetu

Tym samym funkcjonariusze będą sprawdzali między innymi z jaką prędkością poruszało się Audi, jaka była widoczność na drodze oraz czy właściciel stada właściwie je zabezpieczył.

Niezależnie jednak od wyników ekspertyz, dla 38-latka sam fakt prowadzenia w stanie nietrzeźwości, który liczy się od wyniku powyżej 0,50 promila, oznacza poważne kłopoty, takie jak nawet do trzech lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat.

Przeczytaj także: W szambie znaleźli ciało 59-latka. Tragedia w Garwolinie

6-letnio Maksio ze Zduńskiej Woli mógł żyć!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI