- Maszyniści mają zwalniać do 20 km/h na przejazdach,
- Utrudnienia mogą potrwać także 12 września,
- PKP PLK rozważają konsekwencje prawne, jeśli protest sparaliżuje kolej.
PKP PLK ostrzegają: mogą być duże opóźnienia
Protest zaplanowano na 11 września od godz. 00.00 do 23.59. Maszyniści mają przejeżdżać przez wszystkie kategorie przejazdów kolejowo-drogowych z prędkością nie większą niż 20 km/h. Według PKP PLK może to mocno odbić się na rozkładzie jazdy. Spółka ostrzega przed znacznymi opóźnieniami pociągów zarówno lokalnych, jak i dalekobieżnych. Skutki akcji mogą być odczuwalne również 12 września.
Padła zapowiedź konsekwencji prawnych
Przedstawiciele PKP PLK nie ukrywają, że traktują sprawę poważnie.
- Jako narodowy zarządca infrastruktury kolejowej analizujemy sytuację i będziemy rozważać wyciągnięcie adekwatnych konsekwencji prawnych wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za ewentualną destabilizację funkcjonowania polskiej sieci kolejowej - przekazała spółka. Kolejarze ostrzegają, że protest może utrudnić podróżowanie setkom tysięcy pasażerów.
PKP Intercity przygotowuje autobusy
Na możliwe utrudnienia przygotowuje się również PKP Intercity. Przewoźnik zapowiedział, że w miejscach, gdzie nie będzie możliwe zapewnienie przejazdu pociągiem, może uruchamiać zastępczą komunikację autobusową. Pasażerowie z biletami ważnymi na 11 września, którzy zrezygnują z podróży, będą mogli zwrócić je bez potrącenia odstępnego.
Na wybranych największych dworcach pojawią się także mobilni informatorzy, którzy mają pomagać podróżnym w sprawdzaniu aktualnej sytuacji i możliwości kontynuowania podróży.
Gdzie sprawdzać informacje?
Piątkowa akcja ma być protestem po katastrofie w Sokolnikach Suchych, ale jej skutki mogą odczuć pasażerowie w całym kraju. PKP Intercity apeluje do pasażerów, aby przed podróżą sprawdzali aktualny rozkład jazdy. Informacje o zmianach mają być publikowane na Portalu Pasażera, stronach przewoźników oraz przekazywane przez drużyny konduktorskie.
Na razie nie wiadomo, jak duża będzie skala opóźnień. Jedno jest pewne: piątkowa akcja może mocno namieszać na polskiej kolei, a przewoźnicy już szykują się na trudny dzień.