Straty idą w miliony! Katastrofa pociągu pod Przysuchą. PKP PLK wyliczyły koszt zniszczeń

2026-09-10 16:36

Tragiczny wypadek w Sokolnikach Suchych oznacza nie tylko dramat rannych i ofiarę śmiertelną, ale także gigantyczne zniszczenia na kolei. PKP PLK oszacowały, że usunięcie skutków katastrofy będzie kosztować około 3 mln zł. Kolejarze muszą wymienić ponad kilometr sieci trakcyjnej, setki metrów torów i pięć słupów. Na miejscu trwa wielka akcja porządkowania torowiska.

  • Straty PKP PLK to około 3 mln zł.
  • Do wymiany jest ponad 1 km sieci trakcyjnej i 400 m torów.
  • W katastrofie zginęła 39-letnia kobieta, a 10 osób trafiło do szpitali.
Podlaskie. Katastrofa kolejowa w Koszarówce. Pociąg zderzył się z cysterną przewożącą mleko

Miliony złotych strat po katastrofie

W czwartek po południu zakończyło się podnoszenie wykolejonej lokomotywy. Przy operacji pracowały dwa specjalistyczne dźwigi. Jak przekazała PAP Anna Znajewska-Pawluk z PKP PLK, lokomotywa została usunięta z torowiska, a następnie rozpoczęto przygotowania do podnoszenia wagonu znajdującego się za nią.

Jeden z wagonów udało się wcześniej przetransportować do stacji w pobliskim Wolanowie. Z sześciu wagonów, które znajdowały się na miejscu, na torowisku pozostaną cztery.

Trzeba wymienić tory, sieć i słupy

Skala zniszczeń jest ogromna. PKP PLK szacują straty na około 3 mln zł.

- Do naprawy jest tor, podkłady i sieć trakcyjna. Ponad kilometr sieci trakcyjnej musimy wymienić, ponad 400 m torowiska i pięć słupów sieci trakcyjnej - wyliczała przedstawicielka PKP PLK.

Kolejarze chcą jak najszybciej przywrócić przejezdność trasy. Wszystko zależy jednak od postępu prac i pogody.

Pociągi mają wrócić na trasę

Według zapowiedzi pierwszy tor ma zostać udrożniony w piątek w późnych godzinach wieczornych, o ile warunki atmosferyczne nie pokrzyżują planów. Wtedy pociągi będą mogły korzystać przynajmniej z jednego toru. Prace przy drugim torze potrwają dłużej.

Pociąg zderzył się z ciężarówką

Do katastrofy doszło w środę około godz. 11.30 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciężarówki wjechał na tory mimo czerwonego światła. Wtedy doszło do zderzenia z pociągiem InterCity jadącym z Lublina Głównego do Szczecina. W wyniku uderzenia wykoleiła się lokomotywa elektryczna i dwa pierwsze wagony. W pociągu znajdowały się co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi.

Do szpitali trafiło 10 osób w wieku od 27 do 71 lat. Siedem z nich to kobiety. Dwie osoby po opatrzeniu zostały zwolnione, a osiem nadal przebywa w szpitalach w Radomiu, Kielcach i Opocznie. W ciężkim stanie są kierowca ciężarówki i maszynista. Śmiertelną ofiarą katastrofy jest 39-letnia mieszkanka okolic Lublina.

Będą ostrzejsze kary za łamanie przepisów?

Katastrofa wywołała także reakcję władz. Premier Donald Tusk mówił o konieczności pilnego zaostrzenia przepisów wobec kierowców, którzy łamią zasady na przejazdach kolejowych. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział natomiast przygotowanie zmian ustawowych. Kierowcom, którzy powodują zagrożenie w ruchu lądowym lub doprowadzają do katastrofy, ma grozić zakaz prowadzenia pojazdów przez ponad trzy lata.

Na piątek zaplanowano również ogólnopolski protest maszynistów. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych zapowiedział, że będą oni zwalniać przed przejazdami kolejowo-drogowymi do 20 km/h. To może oznaczać opóźnienia pociągów w całym kraju.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki