Po tragedii na ul. Sokratesa mieszkańcy pikietują, aktywiści apelują: Każde przejście ma być bezpieczne! [AUDIO, GALERIA]

2019-10-21 21:00 DS/IKR/MIS
Każde przejście ma być bezpieczne
Autor: Marcin Wziontek Każde przejście ma być bezpieczne

Po tragicznym wypadku na ul. Sokratesa mieszkańcy okolicznych bloków postanowili przeprowadzić pikietę. W milczeniu i spokoju przechodzili przez jezdnię, blokując przejazd. Na transparentach mieli napis "Przejścia śmierci". Tymczasem miejscy aktywiści apelują o poprawę bezpieczeństwa wszystkich przejść dla pieszych w stolicy. Ich zdaniem na każdym powinny pojawić się albo światła albo wysepki zmuszające kierowców do ograniczenia prędkości. - Już to robimy – zapewnia wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński.

- Dlaczego urzędnicy reagują na sygnały mieszkańców dopiero wtedy, gdy wydarzy się tragedia?! - pytają mieszkańcy Bielan po sobotnim wypadku, w którym rozpędzone bmw zmiotło z przejścia mężczyznę, który ledwo zdążył odepchnąć na chodnik wózek z dzieckiem. Sam nie zdążył uchronić się przed śmiertelnym uderzeniem auta.

Dzisiaj o godz. 18 na miejscu tragedii przy ul. Sokratesa zebrało się blisko pół tysiąca osób – nie tylko z Bielan, ale i innych dzielnic Warszawy. Pikietą na przejściu dla pieszych mieszkańcy i aktywiści chcieli zamanifestować potrzebę ochrony pieszych na przejściach przed kierowcami-piratami.

Liczą, że ulica zostanie wreszcie przebudowana:

Podpisywali petycję do ratusza w tej sprawie. Jak się okazuje, władze dzielnicy po sygnałach od mieszkańców już od kilku lat apelowały do Zarządu Dróg Miejskich o światła w tym miejscu. Na razie bezskutecznie.

Z kolei mieszkańcy Pragi-Południe nie tak dawno domagali się poprawy bezpieczeństwa na uczęszczanym przez nich przejściu na ul. Nowaka-Jeziorańskiego. Mieszkańcy Gocławia całkiem niedawno powtarzali ten sam argument w kontekście przejścia przez ul. Meissnera. – Czy musi się tu wydarzyć tragedia, żeby drogowcy i policja zadbali tu o bezpieczeństwo pieszych? - pytali.

Wszystkie przejścia dla pieszych muszą być bezpieczne! Na dwupasmowych ulicach potrzebne są progi zwalniające, wyniesione przejścia lub sygnalizacje świetlne, które uspokoją ruch. Mam nadzieję, że miasto otworzy oczy na sytuację na przejściach dla pieszych, zwłaszcza w okolicy szkół czy przedszkoli – mówi Jan Mencwel, lider stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, które zaapelowało do ratusza o poprawę bezpieczeństwa na zebrach w całej Warszawie. 

Odpowiedzialny za drogi wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński zapewnia, że ratusz już w tej chwili poprawia bezpieczeństwo na zebrach. - Sukcesywnie wprowadzamy w życie program doświetlenia przejść, budowy wysepek czy tzw. azyli na długich przejściach. Dlatego mamy stały spadek ofiar śmiertelnych w kolejnych latach. Niestety, do pożądanej „opcji zero” trzeba jeszcze kilku lat – ocenia wiceprezydent Soszyński.