Pochód pierwszomajowy w Warszawie

i

Autor: Piotr Molecki/East News Pochód pierwszomajowy w Warszawie

Pochód pierwszomajowy w Warszawie. Wielka manifestacja przeszła przez centrum

2022-05-01 13:00

Do Warszawy po przerwie covidowej powrócił pierwszomajowy pochód. Lewica i związki zawodowe pod wspólnymi sztandarami ruszyli stołecznymi ulicami. Na transparentach oprócz lewicowych haseł pojawiły się też te antywojenne. - Mówimy dzisiaj głośno: "Stop wojnie!" - powiedział przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski. W związku z przemarszem kierowców czekają utrudnienia.

Pochód wyruszył o godzinie 11 spod siedziby OPZZ OPZZ przy ul. Mikołaja Kopernika 36/40. Działacze Nowej Lewicy oraz reprezentanci Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych z całej Polski zebrali się i ruszyli ulicami Warszawy.

Na manifestacji z okazji Święta Pracy pojawili się czołowi politycy i działacze lewicowi: Włodzimierz Czarzasty, Adrian Zandberg czy Paulina Piechna-Więckiewicz. Pochód wyruszył Świętokrzyską, Nowym Światem placem Trzech Krzyży aż pod Kancelarię Premiera. Później przejdzie w stronę placu na Rozdrożu pod pomnik Ignacego Daszyńskiego.

Manifestanci odśpiewali Mazurek Dąbrowskiego, po czym głos zabrał przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski. - Wojna, to porażka polityków, ale cenę za nią płaca zwykli ludzie - powiedział do zgromadzonych. 

Organizatorzy podkreślili, że tegoroczne Święto Pracy jest wyjątkowe. - Wojna w Ukrainie to tragedia setek tysięcy ludzi, ale też wielkie wyzwania ekonomiczne, które niesie ze sobą ten konflikt. Hasło „Stop wojnie” – od lat nie było tak aktualne, manifestanci 1 maja silnie zaakcentują przekaz, iż agresja zbrojna to zła droga do rozwiązywania konfliktów – napisali organizatorzy marszu.

Policja: manifestacja przebiega spokojnie

Jak podaje stołeczna policja, na manifestacji nie doszło do żadnych incydentów. - Jest spokojnie. Nie mamy informacji o żadnych zajściach - przekazał Rafał Rutkowski z Komendy Stołecznej Policji.

Pochody pierwszomajowe dawniej

Pochody pierwszomajowe mają długą historię. W latach 30 XX w. były wielkim świętem klasy robotniczej i okazją do zamanifestowania siły politycznej partii lewicowych. Niejednokrotnie brało w nich udział nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. W okresie PRL przybrały formę wielkiej manifestacji wsparcia dla PZPR i pierwszych sekretarzy.

Sonda
Czy Święto Pracy jest jeszcze potrzebne?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE