Spis treści
Nocny huk na Powiślu. Pociąg wjechał w dźwig
Do groźnie wyglądającej kolizji doszło około 00:35 w nocy z czwartku na piątek na przystanku Warszawa Powiśle - informuje Interia.pl. Skład Kolei Mazowieckich relacji Warszawa Zachodnia – Nasielsk wjechał w wystający dźwig pociągu roboczego, który znajdował się na torze dalekobieżnym. Konstrukcja dźwigu została złamana, a poszycie pociągu poważnie uszkodzone.
Jak przekazał w rozmowie z Interią asp. szt. Artur Wojdat z warszawskiego komisariatu kolejowego policji, maszynista nie miał możliwości ominięcia przeszkody – dźwig wystawał w skrajnię toru tuż za końcem peronu. Na szczęście skład jechał z niewielką prędkością.
Polecany artykuł:
Ewakuacja 27 pasażerów przez peron
W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się 27 osób. Wszystkich ewakuowano na peron stacji Warszawa Powiśle. Nikt nie odniósł obrażeń, choć – jak relacjonują służby – sytuacja wyglądała bardzo groźnie.
Na miejscu pracowała policja, straż ochrony kolei oraz komisja ds. badania wypadków kolejowych PKP PLK. Co ważne, czynności prowadzono bez udziału prokuratora, co potwierdza, że zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję, a nie wypadek.
Trzy godziny paraliżu. Opóźnienia sięgnęły dwóch godzin
Z powodu uszkodzeń i konieczności zabezpieczenia toru zamknięto linię dalekobieżną od 00:35 do 3:30. W tym czasie pociągi kierowano objazdami lub odwoływano. Skład relacji Warszawa Zachodnia – Nasielsk dotarł do celu ponad dwie godziny później, co potwierdza komunikat Portalu Pasażera.
Choć w piątkowy poranek ruch odbywał się już normalnie, nocne utrudnienia odczuli pasażerowie kilku kolejnych kursów.
Co dalej? PKP PLK bada sprawę
Komisja kolejowa ma ustalić, dlaczego dźwig pociągu roboczego znalazł się w skrajni toru, po którym jechał skład pasażerski. To kluczowe, bo takie naruszenie procedur może prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji.