Odnalezieni bohaterowie spoczęli na Cmentarzu Powstańców Warszawy
Podczas prac na placu przed słynnym Domem pod Orłami natrafiono na szczątki ludzkie pochodzące z okresu Powstania Warszawskiego. W sierpniu 1944 roku utworzono w tym miejscu tymczasowy cmentarz dla cywilnych ofiar bombardowania pobliskiej Filharmonii Warszawskiej. Zmarłych chowano wówczas w zbiorowej mogile, a obok ciał umieszczano szklane butelki z kartkami zawierającymi dane osobowe.
Mimo że po wojnie przeprowadzano w tym rejonie ekshumacje, część pochówków została pominięta. Odnalezione po latach szczątki spoczęły w kwaterze 25 na Cmentarzu Powstańców Warszawy. Z powodu upływu czasu i wyblaknięcia papieru z kartoteki umieszczonej w butelce udało się odczytać wyłącznie jedno imię, Wanda.
Podziemne skarby i pozostałości dawnego szpitala
Prace w kwartale ulic Złota i Zgoda przyniosły również odkrycia sięgające XVIII wieku. W rejonie ulicy Sienkiewicza odkopano ślady związane z funkcjonowaniem dawnego Szpitala Generalnego Dzieciątka Jezus. Placówka ta działała w tym miejscu od połowy XVIII stulecia i posiadała własne prosektorium, kaplicę oraz cmentarz zamknięty pod koniec XVIII wieku.
Archeolodzy natrafili także na liczne zabytkowe elementy infrastruktury oraz przedmioty codziennego użytku na terenie całego przebudowywanego obszaru:
- studzienkę wejściową do starej stacji transformatorowej z około 1914 roku przy ulicy Sienkiewicza,
- fundamenty przedwojennych kamienic oraz dawne piwnice magazynowe na Placu Młynarskiego,
- historyczne naczynia ceramiczne, kości zwierzęce oraz fragmenty wyposażenia pochodzące z dawnej Filharmonii.
Dom pod Orłami i jego burzliwa historia
Prace budowlane prowadzono w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z najważniejszych zabytków stołecznej architektury wczesnomodernistycznej. Dom pod Orłami, czyli dawny Gmach Banku Towarzystwa Spółdzielczego, powstał w latach 1912-1917 według projektu Jana Heuricha młodszego, a charakterystyczne rzeźby orłów wykonał Zygmunt Otto. Budynek po zniszczeniach wojennych odbudowano i powiększono na przełomie lat 40. i 50. XX wieku według projektu Barbary Brukalskiej.
Gmach wpisano do rejestru zabytków w 1965 roku. Miejsce to zapisało się w historii miasta również z powodu wydarzeń z okresu PRL. W grudniu 1964 roku przed wejściem do mieszczącego się tam oddziału banku doszło do głośnego napadu na bankowóz, w którym zginęło dwóch strażników, a sprawcy skradli ponad 1,3 miliona złotych. Obecnie odnowione ulice Złota i Zgoda zostały już udostępnione mieszkańcom, a ostatnie prace przeniosły się w rejon Filharmonii Narodowej.