Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej pełen łez [ZAPIS RELACJI Z UROCZYSTOŚCI]

2020-02-18 14:41 PMar, IW
Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: Parafia Rzymskokatolicka Imienia Najświętszej Maryi Panny Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej

To miał być dla nich czas radości i wypoczynku... W ubiegły poniedziałek, w ich pierwszy dzień ferii zimowych Klara (15 l.), jej siostra Wiktoria (21 l.) oraz mama Katarzyna (52 l.) zginęły wskutek uderzenia dachu prowizorycznej wypożyczalni sprzętu narciarskiego w Bukowinie Tatrzańskiej, który zerwał silny wiatr. Dziś odbył się ich pogrzeb...

O godz. 11 w kościele w Międzylesiu odbyła się msza żałobna za tragicznie zmarła Katarzynę (52 l.), Wiktorię (20 l.) i Klarę (15 l.). Po mszy świętej orszak żałobny wyruszył z Międzylesia do Ursusa na cmentarz rzymsko-katolicki parafii świętego Józefa, gdzie zmarła tragicznie w Bukowinie Tatrzańskiej mama oraz jej dwie ukochane córki spoczęły we wspólnej mogile. W pogrzebie wzięli udział przyjaciele, koleżanki i koledzy zmarłych oraz najbliższa rodzina. Zapraszamy do śledzenia z nami tej, jakże tragicznej i smutnej, uroczystości...

RELACJA:

14:31 Wydarzenia z Bukowiny Tatrzańskiej jeszcze na długo pozostaną w naszych myślach i pamięci. Pozostaje wierzyć, że panie: Katarzyna, Wiktoria i Klara patrzą już na nas z góry, a do podobnej tragedii nie dojdzie już nigdy...

Pogrzeb na cmentarzu ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Pogrzeb na cmentarzu ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej

14:23 Uczestnicy pogrzebu powoli się rozchodzą. Ojciec i mąż zmarłych nie chciał, aby ustawiali się oni w kolejce do kondolencji. Takowe składa wyłącznie wąskie grono najbliższych...

Pogrzeb na cmentarzu ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Pogrzeb na cmentarzu ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej

14:14 Trwa układanie wieńców, których jest cała masa. Wszyscy zgromadzeni pozostają przy miejscu pochówku...

14:00 Kobiety zostały złożone do grobu. Na cmentarzu ksiądz ograniczył się do standardowej mowy. Pan Paweł nie może powstrzymać łez, podobnie jak wiele innych osób zgromadzonych naokoło mogiły...

13:43 Do cmentarza zbliża się kondukt pogrzebowy. Wciąż towarzyszą mu tłumy ludzi. Na przedzie przed trumnami jest duże zdjęcie zmarłych.

Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej

13:23 Na cmentarz powoli docierają uczestnicy pogrzebu. Ponadto dojechał już samochód wypełniony wieńcami. Rzucają się w oczy te od pana Pawła. Pierwszy z nich jest duży, czerwony, w kształcie serca z napisem na wstążce "Najukochańszej żonie"... Obok jest biały, na którego wstążce napisano "Kochanym córeczkom"...

12:50 Tłumy pod świątynią powoli się przerzedzają. Zgromadzeni przemieszczają się teraz na warszawski Ursus, gdzie na cmentarzu w jednej mogile spoczną zmarłe.

Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: IW Tłumy pod kościołem
Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: IW Tłumy pod kościołem

12:41 Msza święta się już zakończyła. Trwa właśnie wyprowadzenie trzech białych trumien, w których spoczywają ofiary tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej...

12:31 Na koniec na ambonie pojawia się pan Paweł, ojciec i mąż tragicznie zmarłych. Łamiącym się głosem podziękował księżom, rodzinie, przyjaciołom i znajomym, którzy pomogli mu odebrać akty zgonu z Urzędu Stanu Cywilnego. Łamiącym się głosem mówił: - Do tej pory kojarzył mi się on z przyszłym ślubem córek... Mają piękne suknie, uwierzcie mi... Mimo, że leżą w trumnach...

Przy moich córkach jest moja ukochana żona... Ale jak mogłoby być inaczej? Zawsze tak się o nie troszczyła...

Pozostał we mnie żal i smutek. Wszystko runęło bezpowrotnie... Wszystko, co tak kochałem...

Mężczyzna nie daje rady powściągnąć emocji, ponownie jak zgromadzeni, którzy ponownie zanoszą się płaczem...

12:24 Słowa następnego mężczyzny ponownie poruszyły zgromadzonych i wywołały falę łez. Jak mówił: - Śmierć jest rozstaniem ciała ale nigdy duszy które się kochają. Gdyby nie Kasia, to Pawel bylby lekkoduchem. To zmarłe nadały sens jego życiu. Kasia nie zauważała niebezpieczeństw otaczającego nas świata. Widziała go dobrym i pełnym miłości... Obie dziewczynki rozbrysły wspaniałym światłem i nagle zgasły...

Serce Pawła pękło i rozpadło się na milion kawałków...Gdyby Kasia się mogla z nim pożegnać powiedziałaby: "Będę na ciebie czekać z dziewczynkami,  tylko się nie śpiesz..."

12:19 Wspólniczka pani Katarzyny mówiła: - Kasiu, przychodzę do pracy, chowam do szafy torebkę, obok jest twoje puste miejsce... Wspaniała lekarka, dentystka a trochę psycholog...
Uparta i wyrwała... Odeszłaś zbyt szybko, nagle, bez pożegnania... Człowiek umiera, ale pamięć zostaje... Kasiu, Wiktorio, Klaro - pozostaniecie w naszych sercach na zawsze!

12:12 Następnie zmarłe wspomina brat cioteczny: - Zebraliśmy się dziś by uczcić pamięć trzech wspaniałych kobiet. Ich śmierć jest dla nas ciosem. Przyszła tak nagle... Trudno nam powiedzieć, ile dobra dały nam Klara, Wiktora i ciocia Kasia. Mamy wspomnienia, które zgromadziliśmy przez lata. Z Wiki stawialiśmy pierwsze kroki jako narciarze. Wspólnie uczyliśmy się wiązać sznurówki... Jako dziecko była bardzo pomysłowa, uwielbiała się przebierać, wygłupiać. Zawsze była gotowa założyć fartuch i pomóc w kuchni...

Z kolei Klara nauczyła nas jak powinniśmy się uczyć cieszyć z życia. Wszystko co przykre przestawało się liczyć w obliczu jej uśmiechu. Uwielbiała tańczyć, śpiewać i biegać po ogrodzie. Nie stroniła od czułości. Była naszym aniołem stróżem...

Ciocia Kasia była zawsze gotowa do pomocy... Wspaniała kobieta, która stanowi dla nas inspiracje... Kochane siostry, najdroższa ciociu -  na zawsze pozostaniecie w naszych sercach! Utulcie nas z góry swoją opieką... Do zobaczenia!

W trakcie tych słów ponownie zapłakało niebo i zaczął padać deszcz...

12:03 Jedna z bliskich wspomina zmarłe: - Gdy śmierć zabiera ukochane osoby, przeszywa serce ogromnym bólem. Bądźmy w tych chwilach z rodziną... Służyły radą, pomocną dłonią... Katarzyna była najlepszą mamą Wiki i Klary... Kasieńko, Wikuniu, Klaruniu - polecamy was Bogu...

Jej słowa ponownie sprawiają, że w oczach zgromadzonych pojawiają się łzy...

11:51 W trakcie kazania płakały nie tylko osoby zgromadzone w kościele, płakało również niebo. Dopiero teraz zza chmur wynurzyło się słońce i przestało padać.

Przed wejściem do kościoła czekają trzy karawany...

Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej
Autor: IW Karawany przed kościołem

11:41 Biskup Marek Solarczyk kończy homilię słowami: - To, co ciało podpowiada, ze odeszły matka i córki, w bożych planach jest zawsze zwycięskie... Amen

11:33 Słowa duchownego poruszają zgromadzonych w kościele. Co chwila słychać z różnych zakątków Domu Bożego szloch. Nawet mężczyźni mają problem z powstrzymaniem łez...

11:23 W swoim poruszającym kazaniu ksiądz perorował: - Przeżywamy czas trudny. Mamy mnóstwo pytań... Ciało nie rozumie, tego co się wydarzyło... Ale jesteśmy czymś więcej niż ciałem, jesteśmy dziećmi bożymi. Bóg przygotował dla nas każdego jakiś plan (...) Człowiek który pragnie przytulić się do ojca, ma tę łaskę, żeby powiedzieć "Ojcze niech się wiec stanie według twego słowa" (...) Myślę, że takie odpowiedzi dawały nasze zmarłe siostry... Przez szlachetność zgadzamy się na tę opcję bożą. Z tego bólu możemy wyjść dzięki wierze!

Dlatego dzisiaj, mimo ze boli nas wszystkich, proszę was żebyśmy weszli w czas zmartwychwstania pełni nadziei, bo w życiu tych naszych sióstr dokonuje się teraz coś niezwykłego
One nie zmarły, one odeszły do domu ojca...

Kto miłuje Boga, ten błędów nie popełnia. Takę wybrał drogę dla nich, choć serce krwawi...

11:12 Odprawiający mszę duchowny powiedział: - Gdy po ludzku jest coś trudne, po bosku jest łatwiejsze, bo możemy się przytulić do mamy (Matki Boskiej) i do taty (Boga). Następnie odczytał list św. Pawła do apostołów, po czym przywitał wszystkich zgromadzonych, zwłaszcza rodzinę zmarłych.

Ludzie nie potrafią ukryć emocji i płaczą, wiele osób wyciera oczy chusteczkami...

11:01 Msza święta rozpoczyna się punktualnie.

10:58 Kościół jest dosłownie wypełniony po brzegi. Duża część uczestników to młodzież.

10:50 Tłumy nadciągają już do kościoła. Warszawska drogówka obstawiła okoliczny teren i dba o bezpieczeństwo uczestników pogrzebu.

10:39 W tym miejscu spoczną zmarłe kobiety:

10:15 Przypomnijmy: do tragedii doszło w ubiegły poniedziałek przed godz 11 w stacji narciarskiej. Pod wypożyczalnią nart zginęła rodzina z Warszawy: matka i dwie córki. - Zobaczyłem kątem oka, że cały dach tego pawilonu unosi się i zaczyna lecieć w naszą stronę. W pewnym momencie padliśmy. Żona mojego znajomego i córka dostały po plecach całą kopułą. Reanimowałem ich razem z przyjaciółmi. Widziałem, że nie reagowała i w ogóle nie oddychała. Starsza córka w stanie krytycznym jest w szpitalu – mówił TVP info przyjaciel rodziny. Wtedy jeszcze 21-latka żyła, lekarze jednak przegrali walkę o życie kobiety. Mężczyzna twierdzi, że dach otworzył się jak puszka konserwy. - To otworzyło się jak konserwa. Nie zdążyły nawet zapiąć nart. Potem runęła na nich cała kopuła – dodał przerażony mężczyzna.

Rodzina, która zginęła przygnieciona przez dach pochodziła z Warszawy. 52-letnia kobieta była dentystką i prowadziła swój zakład stomatologiczny w Warszawie. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności wypadku. Powiadomiony został też Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który zbada teraz, czy wypożyczalnia była postawiona zgodnie ze wszystkimi wytycznymi. Jak podała TVN 24 śruby, którymi przykręcono dach miały zaledwie 5 cm.