Policjanci dotarli do informacji, z których wynikało, że w powiecie piaseczyńskim, a zwłaszcza w Górze kalwarii, działa narkotykowy gang. Grupa posiadała hierarchię i struktury – była kadra „kierownicza”, handlarze, dostawcy, „ochroniarze” pilnujący rynku oraz żołnierze. Pod koniec czerwca funkcjonariusze wkroczyli do akcji i zatrzymali 8 osób w wieku od 21 do 28 lat. Byli to głównie „żołnierze”. Podczas akcji zabezpieczono narkotyki – amfetaminę, mefedron i marihuanę. Łącznie 2300 porcji o czarnorynkowej wartości 115 tysięcy złotych. Jakby tego było mało mundurowi odnaleźli także pistolet P-83, ponad 100 sztuk amunicji 9mm, amunicję myśliwską i… granat chemiczny UGŁ200/1!
Na poczet przyszłych kar zabezpieczono gotówkę oraz 3 pojazdy – powiedziała nam Ewa Szymańska-Sitkiewicz z komendy stołecznej policji
Zatrzymani usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu wprowadzanie do obrotu narkotyków, wymuszenia rozbójnicze czy wprowadzenie do obrotu i posiadania znacznej ilości narkotyków. - Zatrzymani zostali aresztowani na trzy miesiące – dodaje rzeczniczka.
PAP nieoficjalnie dowiedział się, co robili przestępcy gdy nie układała się po ich myśli współpraca z jednym z dilerów. Pojechali do szkoły, do której chodził jego brat i zastraszyli nastolatka. Mieli grozić nieletniemu, że jeśli jego brat nie odda pieniędzy to zakopią go w lesie. Innej osobie mieli podpalić samochód, a kolejną zastraszyć maczetami. PAP informuje także, że to oni postrzelili Marka K. ps. Muł., byłego szefa mafii z Piaseczna. Mężczyzna „oberwał” bo utrudniał grupie przejęcie okolicy.