Porwał 38-latka spod klubu i próbował okraść! Przed policjantami ukrył się pod dziecięcym łóżkiem

2026-05-28 9:51

Co za historia! 41-latek porwał spod klubu przy ulicy Mazowieckiej w Warszawie przypadkowego mężczyznę. Wepchnął 38-latka do auta i ruszył przed siebie. Po drodze szarpał go i popychał, próbując zmusić do wykonania przelewu na wskazane konto. Gdy nie udało mu się okraść mężczyzny, wysadził go w innej dzielnicy. Sprawa trafiła na policję, a kryminalni szybko namierzyli porywacza. Gdy przyszli go zatrzymać, 41-latek ukrywał się pod dziecięcym łóżkiem!

Porwał 38-latka spod klubu i próbował okraść! Przed policjantami ukrył się pod dziecięcym łóżkiem

i

Autor: KRP I - Śródmieście/ Materiały prasowe

Warszawa Śródmieście. Porwanie pod klubem na ul. Mazowieckiej

Co za historia! 38-latek przyjechał do Warszawy z innego województwa na spotkanie firmowe. Nie przypuszczał, że w stolicy przeżyje sytuację rodem z filmów kryminalnych. Mężczyzna w wolnej chwili poszedł razem ze znajomym do jednego z klubów przy ulicy Mazowieckiej. Tam kilka godzin bawił się beztrosko, racząc alkoholem. Po dyskotece rozdzielił się z kolegą pod lokalem. W pewnym momencie podszedł do niego nieznajomy mężczyzna i zaproponował, że pomoże mu wezwać taksówkę. Gdy podeszli bliżej starego BMW w pewnym momencie 38-latek został wepchnięty do auta! To było porwanie!

Z relacji 38-latka wynika, że porywacz jeździł ulicami Warszawy, a po drodze szarpał swoją ofiarę i popychał, próbując zmusić do wykonania przelewu na wskazane konto i podania kodów umożliwiających wykonanie innych transakcji finansowych. 41-latek widząc jednak opór 38-latka, wyrwał mu telefon i podszywając się za niego napisał do jego żony wiadomość, że zadłużył się w kasynie i prosi o przelew kilku tysięcy złotych.

Kobieta nie dała się jednak nabrać. Wielokrotnie dzwoniła do męża, aby potwierdzić przesłane z jego telefonu informacje. Wszystkie próby okazały się nieskuteczne, co wzbudziło u niej wątpliwości. Porywacz nie trzymał tego, co chciał.

Po nieudanej próbie 41-latek ukradł pokrzywdzonemu telefon komórkowy i zegarek, po czym wysadził go w innej dzielnicy, oddalonej o kilka kilometrów od miejsca porwania, i odjechał. Łączna suma strat wyniosła kilka tysięcy złotych. 38-latek doznał niegroźnych potłuczeń obrażeń głowy. Sprawę zgłosił na policję.

Porywacz zatrzymany

- Intensywne działania operacyjne doprowadziły śródmiejskich kryminalnych do powiatu wyszkowskiego, gdzie zatrzymali 41-latka - przekazał mł. asp. Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej komendy policji. Aby zmylić policjantów, mężczyzna schował się pod dziecięcym łóżkiem! Kryjówka nie była jednak za dobra, bo mundurowi szybko go znaleźli i przewieźli do komendy przy ulicy Wilczej.

- Usłyszał zarzuty za usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, usiłowanie oszustwa, rozboju oraz bezprawnego pozbawienia wolności. Za te przestępstwa grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności - poinformował mł. asp. Pacyniak. - Dodatkowo zatrzymany był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w celu odbycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże. Po czynnościach policjanci doprowadzili go do placówki penitencjarnej. W przeszłości był notowany za pobicia, rozboje i kradzieże - dodał policjant.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.

Szokujące porwanie w biały dzień. Wszystko nagrała kamera!
Sonda
Czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki