Pościg za pijanym kierowcą skończył się dramatycznie. Dwie 15-latki w szpitalu

2026-11-02 18:48

Dramatyczne sceny w Radzyminie pod Warszawą! Kobieta za kierownicą BMW ścigała pijanego kierowcę hondy. Na skrzyżowaniu doszło do prawdziwej demolki. Oba samochody uderzyły w tę samą kię, w sumie aż trzy razy! Do szpitala trafiły dwie 15-latki i dorosła osoba. Wszystkie trzy auta zostały kompletnie rozbite.

Wszystko rozegrało się w niedzielę (1 listopada), kilka minut po godz. 20, na skrzyżowaniu ulicy Hallera z aleją Jana Pawła II w Radzyminie. Za kierownicą hondy siedział 48-letni mężczyzna. Jak się później okazało, był kompletnie pijany! Miał około dwóch promili alkoholu w organizmie. Za nim jechała kobieta prowadząca BMW, która podejrzewała, że mężczyzna jest nietrzeźwy. Ruszyła za nim w pościg. Niestety, jego finał okazał się dramatyczny.

Trzy razy uderzyli w tę samą kię!

Kiedy kierowca hondy dotarł do skrzyżowania, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej kii, nadjeżdżającej od strony Warszawy. Doszło do potężnego zderzenia. Siła uderzenia odrzuciła hondę na przydrożny słup. Samochód obrócił się, po czym ponownie uderzył w kię!

Ale to nie był koniec koszmaru. Chwilę później na skrzyżowanie wjechała kobieta kierująca BMW, która ścigała pijanego 48-latka. Ona również nie ustąpiła pierwszeństwa i uderzyła w tę samą kię. W sumie samochód został staranowany aż trzy razy!

W rozbitym pojeździe znajdowały się cztery osoby: kierowca oraz troje pasażerów, w tym dwie 15-letnie dziewczynki. Obie nastolatki oraz dorosły pasażer trafili do szpitala. Kierowcy nic się nie stało i nie wymagał hospitalizacji. Na szczęście, mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, także pozostała trójka nie odniosła poważnych obrażeń. Jeszcze tej samej nocy wszyscy opuścili szpital.

Skala zniszczeń była jednak ogromna.

– Wszystkie trzy pojazdy nie nadawały się do jazdy – przekazała nam policjantka z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie.

Pijany kierowca usłyszy zarzuty. Kobieta też stanie przed sądem

48-letni kierowca hondy został zatrzymany przez policjantów. Jego zniszczony samochód trafił na parking policyjny. Mężczyzna, gdy tylko wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty związane z prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu.

Konsekwencje czekają również kobietę, która ruszyła za pijanym kierowcą. Policjanci uznali, że nie ustępując pierwszeństwa, spowodowała kolejną kolizję. Zaproponowali jej mandat, ale kierująca BMW odmówiła jego przyjęcia. Teraz funkcjonariusze skierują do sądu wniosek o jej ukaranie.

W ten sposób pościg za pijanym kierowcą zakończył się trzema rozbitymi samochodami, trzema osobami przewiezionymi do szpitala i problemami z prawem dla obojga kierowców. Aż trudno uwierzyć, że z tak groźnie wyglądającego zdarzenia wszyscy wyszli bez poważnych obrażeń.

Pościg za pijanym kierowcą:

270 kilometrów na godzinę i śmiertelny wypadek.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI