Proces w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Ojciec ofiary wstrząśnięty zachowaniem oskarżonego na sali sądowej

Na 3 listopada zaplanowano kolejną odsłonę procesu dotyczącego głośnej sprawy, która poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Przed wymiarem sprawiedliwości ponownie stanie Bartosz G., oskarżony o bestialski mord na 16-letniej Mai z Mławy. Podczas poprzedniego posiedzenia jego wyzbyta emocji postawa zszokowała pogrążonego w żałobie ojca nastolatki. „Po prostu się uśmiechał na sali. Nie okazał żadnej skruchy” – relacjonował ojciec zamordowanej dziewczyny. Jakie nowe fakty wyjdą na jaw 3 listopada?

Kolejna rozprawa dotycząca morderstwa nastoletniej Mai z Mławy odbędzie się 3 listopada przed Sądem Okręgowym w Płocku. Właśnie w tym terminie ruszy właściwy, merytoryczny etap sądowego postępowania. Do pierwszego bezpośredniego spotkania pana Jarosława z oskarżonym o tę zbrodnię Bartoszem G. doszło już w październiku, kiedy to na sali sądowej zorganizowano posiedzenie przygotowawcze.

W mojej ocenie ten człowiek nie ma uczuć. Po prostu się uśmiechał na sali. Nie okazał żadnej skruchy − relacjonował po wyjściu z sali. Dla ojca, który stracił córkę, jedynym wyrokiem, jaki jest w stanie zaakceptować, jest 30 lat pozbawienia wolności bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.
Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?

Sądowa batalia z udziałem samego Bartosza G. nie wyczerpuje jednak wszystkich wątków tej tragedii. Swoimi poważnymi wątpliwościami otwarcie dzielą się miejscowi społecznicy, którzy aktywnie szukali Mai, zanim jeszcze odkryto jej ciało. Uważają oni, że przed sądem muszą również odpowiedzieć ludzie pomagający w zacieraniu śladów zbrodni. Największą niewiadomą w śledztwie jest kwestia telefonu komórkowego zamordowanej, który znaleziono przy torowisku w czasie, gdy Bartosz G. był już na wycieczce szkolnej w Grecji.

Oczekujemy sprawiedliwości, że sprawa zostanie do końca wyjaśniona, że zostaną ukarani również ci, którzy pomagali zacierać ślady w sprawie − mówił Mariusz Zalewski, organizator mławskiego „Marszu Białych Aniołów”.

Warto przypomnieć, że zwłoki 16-letniej dziewczyny odkryto 1 maja zeszłego roku w krzakach rosnących w pobliżu przedsiębiorstwa prowadzonego przez bliskich podejrzanego. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy. Śledczy ustalili, że sam mord miał miejsce 23 kwietnia, a bezpośrednio po tym wydarzeniu młody mężczyzna opuścił Polskę.

Poszukiwany chłopak wpadł w ręce greckich służb dzięki wystawieniu Europejskiego Nakazu Aresztowania, co pozwoliło na przetransportowanie go do kraju w ostatnich dniach grudnia. Śledczy z prokuratury w Płocku postawili mu zarzut dokonania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Podejrzany od samego początku konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinny i nie chce składać żadnych wyjaśnień.

Zbliżające się posiedzenie będzie tym samym pierwszą okazją, podczas której skład sędziowski rozpocznie szczegółowe badanie zgromadzonego materiału dowodowego oraz przesłuchania świadków. Czynności te mają szansę rzucić zupełnie nowe światło na tę niezwykle tajemniczą sprawę.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI