Nowe miejsca parkingowe na Saskiej Kępie
Teren pod wiaduktami Trasy Łazienkowskiej nad ul. Paryską przez lata wykorzystywano jako zamknięty parking. Nie był on dostępny dla wszystkich mieszkańców oraz osób odwiedzających Saską Kępę. To ma się zmienić. Przestrzeń zostanie uporządkowana, oświetlona i przekształcona w ogólnodostępny parking działający w ramach Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego (SPPN).
– Udało się połączyć potrzeby dzielnicy z możliwościami Zarządu Dróg Miejskich. Zamiast terenu dzierżawionego na wyłączność przez kilkadziesiąt osób powstanie ogólnodostępne miejsce w ramach SPPN – mówi „Super Expressowi” radny i przewodniczący Komisji Infrastruktury i Inwestycji Piotr Wertenstein-Żuławski.
Parking SPPN musi spełnić wyznaczone standardy
Na obecnym etapie mówi się o około 70 miejscach płatnego parkowania. Ostateczna liczba będzie jednak znana dopiero po przygotowaniu projektu.
Dotychczas samochody ustawiano na nieutwardzonym terenie w sposób pozwalający wykorzystać niemal każdą wolną przestrzeń. Legalny parking miejski musi natomiast spełnić wymagania dotyczące między innymi szerokości miejsc, dróg manewrowych, odległości od przeszkód, dostępności dla osób z niepełnosprawnościami oraz bezpieczeństwa pieszych.
Miasto wyda na parking milion złotych
Na przygotowanie parkingu potrzeba około miliona złotych. Pieniądze mają trafić do Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, który będzie odpowiadał za projekt i realizację przedsięwzięcia. Przyznanie środków ma być procedowane podczas jednej z najbliższych sesji Rady Warszawy. Według radnego szansa na zabezpieczenie pieniędzy pojawi się podczas sesji budżetowej w pierwszej połowie grudnia.
Kwota ma pokryć między innymi:
- przygotowanie dokumentacji projektowej;
- wyznaczenie stanowisk postojowych;
- montaż oświetlenia;
- czy dostosowanie terenu do obowiązujących przepisów.
Miejsca będą znajdowały się w SPPN, ale nie wiadomo jeszcze, ile parkometrów stanie bezpośrednio przy parkingu. O ich liczbie i dokładnym rozmieszczeniu zdecyduje ZDM. Zdaniem samego radnego jest to kwestia drugo, a nawet trzeciorzędna.
– Coraz częściej płacimy za postój przez aplikacje mobilne, dlatego liczba parkometrów, których drogie jest nie tylko kupno, ale i obsługa oraz serwisowanie, nie musi być duża – dodaje radny.
Parking raczej w 2028 roku
Samo przyznanie pieniędzy nie oznacza natychmiastowego rozpoczęcia prac. Najpierw potrzebny będzie projekt, a następnie jego zatwierdzenie i przeprowadzenie postępowań związanych z wyborem wykonawców.
Według radnego jednym z największych problemów warszawskich inwestycji drogowych jest dzisiaj niedobór projektantów.
– Wąskim gardłem nie są obecnie pieniądze ani wykonawcy robót, tylko projektanci infrastruktury drogowej. Do przetargów zgłasza się niewiele firm – wyjaśnia Piotr Wertenstein-Żuławski.
W bardzo optymistycznym wariancie realizacja mogłaby rozpocząć się jesienią 2027 r. Radny przyznaje jednak, że procedury administracyjne i przetargowe mogą potrwać dłużej. Zapytany, czy parking będzie gotowy przed 1 listopada 2027 r., odpowiedział:
– Obawiam się, że nie.
Realnym terminem zakończenia inwestycji może być więc dopiero 2028 r. Nie jest to jednak jeszcze oficjalny harmonogram ZDM. Zapytany o to rzecznik instytucji, Jakub Dybalski, był bardzo zachowawczy:
– Trudno wiążąco wskazywać termin, gdy jeszcze formalnie nie powierzono nam takiego zadania, nie ma więc harmonogramu prac projektowych i prac w terenie. To jeszcze za wcześnie – skomentował.
Mieszkańcy posiadający odpowiedni abonament będą mogli korzystać z nowych miejsc na zasadach przewidzianych dla warszawskiej SPPN. Najtańszy abonament rejonowy kosztuje 30 zł rocznie, ale obejmuje tylko wyznaczony obszar w sąsiedztwie miejsca zameldowania. Abonament obszarowy kosztuje 600 zł rocznie i umożliwia postój na większym terenie.
Żaden rodzaj abonamentu nie gwarantuje jednak konkretnego ani wolnego miejsca. Uprawnia jedynie do postoju bez konieczności opłacania każdej godziny w przypisanym rejonie.
Saska Kępa ma już więcej parkomatów
Parking pod Trasą Łazienkowską będzie kolejnym elementem rozszerzania płatnego parkowania na Saskiej Kępie. Od 7 września 2026 r. strefa obejmuje również obszar pomiędzy ulicami Saską i Międzynarodową, sięgający w stronę Kanału Wystawowego.
Zmiana miała uporządkować parkowanie na ulicach, na których samochody zajmowały chodniki i pozostawały przez wiele godzin. O rozszerzenie zabiegali mieszkańcy, lokalni radni i organizacje społeczne.
Równocześnie SPPN została rozszerzona na Odolany. Na tym rozwój strefy na Woli i Pradze-Południe się nie zakończy.
Następne będą Służewiec i Włochy
Kolejny etap został już zatwierdzony przez Radę Warszawy. Od 17 maja 2027 r. opłaty za parkowanie zaczną obowiązywać na Służewcu oraz w części dzielnicy Włoch. Na Mokotowie strefa obejmie obszar Służewca, rozciągający się od okolic ul. Woronicza w stronę ul. Bokserskiej. To teren dawniej kojarzony niemal wyłącznie z biurowym „Mordorem”, ale w ostatnich latach powstały tam liczne osiedla mieszkaniowe.
Miejsca parkingowe są zajmowane zarówno przez mieszkańców, jak i osoby przyjeżdżające do pracy na cały dzień. Miasto zakłada, że opłaty zwiększą rotację i zniechęcą część kierowców do wielogodzinnego pozostawiania samochodów.
– Pamiętajmy, że celem SPPN jest udrożnienie i upłynnienie ruchu. Jej idea polega na tym, aby osoby, które zostawiają samochody na osiem godzin i dłużej przekonać do komunikacji miejskiej. Tym samym, chcemy, żeby zawsze było miejsce dla osób, które doraźnie załatwiają sprawy przy danej ulicy, np. dla elektryków czy hydraulików – mówi w rozmowie z „SE” radny KO Piotr Wertenstein-Żuławski.
We Włochach SPPN obejmie Raków oraz północną część Okęcia. W rejonie lotniska jednym z problemów są podróżni, którzy zostawiają auta na osiedlowych ulicach przed wylotem i wracają po nie dopiero po kilku dniach.
Po Służewcu i Włochach przyjdzie czas na Bielany. W dzielnicy trwają już badania sytuacji parkingowej.
– Od dawna była mowa, że Bielany są następne w kolejności. Trwają tam badania ruchu: ile samochodów parkuje w nocy, ile w dzień i jaka jest rotacja. To pozwoli wytyczyć granice strefy – mówi Piotr Wertenstein-Żuławski.
Badania terenowe i konsultacje społeczne na Bielanach mogą ruszyć już w pierwszym kwartale 2027 r.
Pieśnią przyszłości, chociaż co jakiś czas wspominaną przez radnych i urzędników, jest rozszerzenie SPPN na kolejne fragmenty Woli oraz wejście strefy na Targówek.
Warszawa zarabia na SPPN?
Zdaniem radnego głównym celem SPPN nie jest zwiększanie dochodów Warszawy. Opłaty mają wymusić rotację i ograniczyć wielogodzinne pozostawianie samochodów. Roczne wpływy ze strefy sięgają około 250 mln zł. Wydaje się to dużo, jednak koszty samego frezowania ulic oszacowano na 150 mln zł. Do SPPN-u Warszawa de facto dopłaca.
– To co kierowcy wpłacają w ramach SPPN-u, wraca do nich z wielokrotnością dzięki inwestycjom drogowym. Wszystkie środki z SPPN trafiają do ZDM-u na bieżące naprawy i inwestycje – podsumowuje radny.