- Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem w miejscowości Kury.
- 49-letnia pasażerka Toyoty zginęła na miejscu.
- 42-letni kierowca został zatrzymany dzień później.
Toyota uderzyła w ogrodzenie. Nie żyje 49-letnia pasażerka
Dramat rozegrał się w niedzielę, 13 września 2026 roku około godz. 20.50 w miejscowości Kury, w powiecie wołomińskim. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca Toyoty stracił panowanie nad samochodem na łuku drogi. Auto zjechało z jezdni i uderzyło w znajdujące się przy drodze barierki. Jak informował Miejski Reporter, pręt przebił samochód i zabił 49-letnią pasażerkę. Na miejscu pracowali ratownicy medyczni, strażacy z PSP i OSP oraz policjanci. Czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora.
Kierowca uciekł. Został zatrzymany po obławie
Po wypadku kierowca opuścił miejsce zdarzenia przed przyjazdem służb. Policjanci rozpoczęli jego poszukiwania. Od początku wiadomo było, że mężczyzna jest znany funkcjonariuszom. We wtorek policja potwierdziła, że 42-latek został zatrzymany w poniedziałek w godzinach popołudniowych.
- 42-letni kierowca został zatrzymany w poniedziałek po południu. Policjanci wykonują z nim czynności - przekazała we wtorek portalowi se.pl asp. sztab. Aneta Nasiłowska, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wołominie. Na razie śledczy nie ujawniają, czy 42-latek miał wcześniej problemy z prawem ani czy w chwili zatrzymania był trzeźwy.
Śledczy ustalają, jak doszło do tragedii
Policjanci nadal wyjaśniają dokładny przebieg wypadku. Kluczowe będzie ustalenie, dlaczego kierowca stracił panowanie nad Toyotą i co działo się bezpośrednio przed uderzeniem w ogrodzenie. Na tym etapie policja nie ujawnia również, jakie zarzuty mogą zostać przedstawione zatrzymanemu mężczyźnie. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.