Zderzenie na skrzyżowaniu
Do wypadku doszło tuż po godzinie 15:00. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierowca Nissana wjechał na skrzyżowanie mimo czerwonego światła. W tym samym momencie przez torowisko przejeżdżał tramwaj linii 10, kierujący się w stronę Alei Niepodległości. Siła uderzenia była na tyle duża, że motorniczy wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby: policja, straż pożarna oraz zespoły ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i rozpoczęli ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Ogromne utrudnienia w ruchu
Wypadek sparaliżował jeden z kluczowych węzłów komunikacyjnych Mokotowa. Korek w kierunku Ursynowa zaczął się tworzyć już od Alei Wilanowskiej, a kierowcy utknęli w długich zatorach. Tramwaje kursujące Puławską miały opóźnienia, a część z nich skierowano na objazdy.
Według służb utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilkadziesiąt minut, choć niewykluczone, że usuwanie skutków wypadku przeciągnie się dłużej.
„Wjechał na czerwonym”
W rozmowie z Radiem ESKA szczegóły zdarzenia przekazał Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji:
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Nissanem jadąc ulicą Wałbrzyską wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i uderzył w tramwaj linii 10, który jechał w kierunku Alei Niepodległości. W kierunku Ursynowa utworzył się korek, który zaczyna się już od Alei Wilanowskiej – powiedział.
Policja zabezpiecza monitoring i przesłuchuje świadków. Niewykluczone, że kierowca auta usłyszy zarzuty dotyczące spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym. Motorniczy pozostaje pod opieką lekarzy.