Ostatnie pożegnanie Jacka Magiery
Katedra Polowa Wojska Polskiego wypełniła się żałobnikami już na długo przed rozpoczęciem mszy. Punktualnie o godzinie 12 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe, podczas których bliscy, przyjaciele, byli zawodnicy oraz przedstawiciele polskiej piłki oddali hołd Jackowi Magierze. Atmosfera w świątyni była pełna skupienia i ciszy. Widać było, że zmarły trener cieszył się ogromnym szacunkiem, nie tylko jako szkoleniowiec, ale również jako człowiek.
Na uroczystościach pojawiło się wielu znanych przedstawicieli futbolu. Obecni byli m.in. byli reprezentanci Polski oraz trenerzy i działacze, którzy przez lata współpracowali z Magierą lub rywalizowali z nim na boiskach i ławkach trenerskich.
Jego odejście poruszyło zarówno środowisko klubowe, jak i reprezentacyjne. Wielu podkreślało, że był osobą wyjątkowo cenioną, spokojną i oddaną piłce nożnej.
Jacek Magiera spocznie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
Po mszy świętej trumna z ciałem Jacka Magiery zostanie odprowadzona na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Tam odbędzie się dalsza część ceremonii pogrzebowej i złożenie do grobu. Miejsce pochówku Magiery znajduje się w pobliżu grobu Lucjana Brychczego, z którym Magiera był przez lata związany zawodowo w Legii Warszawa.
Zanim odbyła się warszawska uroczystość, Jacka Magierę pożegnano również we Wrocławiu. W kościele pw. św. Franciszka z Asyżu odbyła się msza i czuwanie przy trumnie, w którym uczestniczyli mieszkańcy oraz osoby związane z klubem i miastem.
Kariera Jacka Magiery. Legia Warszawa i Śląsk Wrocław
Jacek Magiera przez wiele lat był związany przede wszystkim z Legią Warszawa, gdzie występował jako piłkarz, a później prowadził zespół jako trener. Sukcesy odnosił w Śląsku Wrocław, gdzie zdobył wicemistrzostwo Polski. W środowisku często podkreślano jego spokojny styl pracy i umiejętność budowania relacji z zawodnikami.
Rodzina zmarłego zwróciła się z prośbą, aby zamiast kwiatów przekazywać intencje mszalne oraz wsparcie duchowe. Apel ten był szeroko respektowany podczas uroczystości.
Źródło: Super Express Sport