Wojenka o Zenka
- To nie żadna kłótnia. To raczej spór o podział kompetencji w zarządzie dzielnicy – mówi nam radny Krzysztof Michalski wiceprzewodniczący rady dzielnicy z Porozumienia dla Pragi.
Gwiazdor disco polo stał się przyczynkiem do politycznego konfliktu we władzach dzielnicy. Dlaczego? Jak słyszymy, przepychanka trwa od stycznia, wtedy burmistrz z KO Gabriela Szustek zatwierdziła (z błogosławieństwem warszawskiego ratusza) plan artystyczny na tegoroczny Jarmark Floriański, cykliczną i lubianą przez mieszkańców imprezę w dzielnicy, która ma odbyć się 10 maja na Floriańskiej.
Na Jarmarku wystawi się prawie stu rzemieślników, z czego zdecydowana większość to lokalni przedsiębiorcy z Pragi. Podczas wydarzenia Nagrodą Floriana uhonorowane zostaną osoby i instytucje, które promują dzielnicę. O godz. 14 rozpocznie się program artystyczny. A na koniec występ gwiazdy wieczoru, którą dzielnica ujawniła dopiero w tym tygodniu. To właśnie Zenek Martyniuk z zespołem „Akcent”.
Problem w tym, że na Pradze-Północ Koalicja Obywatelska tworzy zarząd z reprezentantami komitetu utworzonego wspólnie przez Lewicę, Partię Razem i aktywistów (Miasto Jest Nasze i Porozumienie dla Pragi). A kwestie nadzorowania spraw kulturalnych to zgodnie z umową polityczną to zadanie wiceburmistrz Anny Tomaszewskiej rekomendowanej przez lewicę i aktywistów. Tymczasem o Martyniuku zdecydowała sama burmistrz, na podstawie pełnomocnictw od prezydenta Warszawy. - Jednoosobowe podejmowanie decyzji ciężko się odbiera z perspektywy współpracy – przyznaje Krzysztof Michalski.
„Jak do tego doszło, nie wiem”
No i się zrobił „dym”. Gdy „Gazeta Stołeczna” zapytała o to panią burmistrz, Gabriela Szustek zbyła pytanie żarcikiem: - „Jak do tego doszło, nie wiem” – zacytowała w odpowiedzi hit Zenka Martyniuka.
Zapytana przez „Super Express” o konflikt w koalicji stwierdziła: - Nie mam wpływu na to co pisze gazeta. Koncert jest zaplanowany przez wydział od stycznia i dla mieszkańców najważniejsze, że się odbędzie. Wystąpią Zenek Martyniuk i zespół „Piękni i Młodzi”. Zapraszam! – odpowiedziała nam burmistrz.
Czy zatem koalicja na Pradze-Północ zadrży w posadach przez Zenka?
– E tam. Nikt za Zenka umierać nie będzie – śmieje się Krzysztof Michalski.
A Prażanie uwielbiają Martyniuka i każdy koncert do tej pory był frekwencyjnym sukcesem. - Pamiętam, jak na koncercie w muszli praskiej ludzie stali aż pod zoo – wspomina wieloletni radny Jacek Wachowicz ze Stowarzyszenia Kocham Pragę, dziś w opozycji. A zapytany o konflikt w koalicji odpowiada: - Ot, najwyraźniej towarzystwo nie mają się o co kłócić.
Tak mieszka na co dzień Zenek Martyniuk: