Remont mostu Poniatowskiego odłożony. Drogowcy nie mają pieniędzy

Sypiący się na głowę most Poniatowskiego musi jeszcze trochę poczekać na generalny remont. Prace mogłyby pewnie się już rozpoczynać, jednak drogowcy ostudzili zapał robotników przesuwając wszystkie procedury o kilka tygodni. Urzędnicy ponawiają przetarg, licząc na to, że nowe oferty będą tańsze.

Trzaskowski zwęzi też most Poniatowskiego?
Autor: MARCIN WZIONTEK/SUPER EXPRESS

Zarząd Dróg Miejskich w marcu ogłosił przetarg na bardzo potrzebny, generalny remont mostu Poniatowskiego. Zgłosiły się trzy firmy, których oferty oscylowały w okolicy 100 mln zł. Dziś robotnicy pewnie mogliby przygotowywać przeprawę do prac. Urzędnicy nie wybrali jednak żadnej z firm i anulowali postępowanie. - Okazało się, że wszystkie oferty są powyżej naszego kosztorysu. Przetarg ogłaszaliśmy w szczycie cenowym, gdy materiały budowlane były rekordowo drogie. Postanowiliśmy więc ogłosić kolejny i liczymy na tańsze propozycje – powiedział „Super Expressowi” Jakub Dybalski z ZDM.

Drogowcy ogłosili kolejny przetarg. Liczą na tańsze oferty

Nowe ogłoszenie o postępowaniu pojawiło się w poniedziałek, 25 lipca, na stronie internetowej drogowców. Na zgłaszanie ofert firmy mają czas do 2 sierpnia.

Remont za kilka tygodni czy miesięcy?

Po otwarciu kopert urzędnicy muszą przeanalizować dokumenty i podpisać umowę z wykonawcą. Oczywiście jeśli oferty rzeczywiście będą tańsze. Wtedy remont mostu wydłuży się o dodatkowe kilka tygodni. Drogowcy nie zdradzają jaki jest dokładnie budżet przewidziany na tę inwestycję. Mowa jedynie o kilkudziesięciu mln zł. Jeśli jednak w kolejnym postępowaniu znów będzie za drogo, będzie trzeba prosić stołecznych radnych o sypnięcie dodatkowym groszem, a przypomnijmy, że najbliższa sesja rady Warszawy dopiero we wrześniu.

Sonda
Czy fotoradary powinny zniknąć z mostu Poniatowskiego?
Most Poniatowskiego sypie się na głowę. Urzędnicy odkładają remont, bo nie mają pieniędzy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki