Rozłożyli parawan na przystanku i wstrzymali ruch. Kobieta zginęła pod tramwajem w centrum Warszawy!

2026-05-03 10:39

Tragedia na Marszałkowskiej w centrum Warszawy. 50-letnia kobieta zginęła pod tramwajem linii 4 na skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i użycia specjalistycznego sprzętu, życia poszkodowanej nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policja i prokuratura.

W sobotni wieczór (2 maja) w samym sercu Warszawy doszło do tragicznego wypadku. Na ruchliwym skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej około 50-letnia kobieta wpadła pod tramwaj linii 4. Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie dostępne służby ratunkowe.

Do akcji błyskawicznie przystąpili strażacy, policjanci oraz zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowana została uwięziona pod ważącym wiele ton pojazdem. Aby ją wydobyć, konieczne było użycie specjalistycznego sprzętu, w tym dźwigu, który podniósł skład. Mimo precyzyjnie prowadzonych działań ratunkowych, życia kobiety nie udało się uratować. Po jej ewakuacji ratownicy medyczni stwierdzili zgon.

Zgłoszenie wpłynęło do nas o godzinie 20:50. Kobieta w okolicy 50 lat wpadła pod tramwaj linii 4. Jej życia nie udało się uratować. Sytuacja miała miejsce na przystanku tramwajowym na skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej − potwierdził „Super Expressowi” mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.

Utrudnienia w centrum Warszawy po tragicznym wypadku

W związku ze zdarzeniem ruch tramwajowy na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej został całkowicie wstrzymany w obu kierunkach. Spowodowało to znaczne utrudnienia zarówno dla pasażerów komunikacji miejskiej, jak i kierowców poruszających się po centrum stolicy.

Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez służby, a na miejscu rozpoczęły się czynności procesowe prowadzone pod nadzorem prokuratora. Ich celem jest szczegółowe ustalenie przebiegu i przyczyn tragedii.

Nowe fakty w sprawie tragicznego wypadku

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że ofiara znajdowała się w kryzysie bezdomności. Według niepotwierdzonych informacji, w chwili zdarzenia miała być pod wpływem alkoholu. Kobieta miała zatoczyć się na przystanku, a następnie wypaść wprost pod odjeżdżający tramwaj.

Tramwaj ciągnął go po torach aż spadły mu buty. Śmiertelne potrącenie na al. Waszyngtona
Sonda
Byłeś kiedyś świadkiem potrącenia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki