Spis treści
Początek procesu w sprawie śmierci Mai z Mławy
W płockim sądzie w środę, 7 października o godzinie 10:00, zainaugurowano wstępne posiedzenie dotyczące zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Głównym celem tego zamkniętego dla mediów spotkania było opracowanie harmonogramu dalszych działań przed rozpoczęciem właściwej części procesu.
Z uwagi na wcześniejsze doniesienia pełnomocnika rodziny ofiary, w budynku sądu wprowadzono wzmocnione środki bezpieczeństwa. Zgodnie z jego słowami, matka oskarżonego Bartosza G. miała rzekomo namawiać do pozbawienia życia ojca Mai, Jarosława Kowalskiego, oraz mecenasa Wojciecha Kasprzyka, który reprezentuje rodzinę. W toku przeszukania jej posesji, kobieta rzuciła się na jednego z interweniujących policjantów, co skutkowało jej zatrzymaniem.
Rodzice 16-latki również pojawili się na środowym posiedzeniu. Ojciec dziewczyny, trzymając w dłoniach zdjęcie córki w czarnej oprawie, przyznał, że stres związany z rozprawą uniemożliwił mu sen poprzedniej nocy.
Pani Sylwia, nie kryjąc łez, stwierdziła, że nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej dziecko zostało zamordowane przez Bartosza G., i wciąż szuka odpowiedzi na to dręczące pytanie.
Kobieta zadeklarowała, że jej jedynym pragnieniem jest sprawiedliwość i pewność, że oskarżony już nigdy nie wyrządzi nikomu krzywdy.
W sądzie obecny był również oskarżony w tej sprawie Bartosz G.
Warto dodać, że przed salą rozpraw zgromadzili się również mieszkańcy Mławy, którzy brali czynny udział w poszukiwaniach Mai w kwietniu 2025 roku, pragnąc w ten sposób okazać wsparcie jej bliskim. Wśród nich znalazł się pan Mariusz, główny inicjator Marszu Białych Aniołów w Mławie.
Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Co wiadomo w tej sprawie?
Z ustaleń prokuratury wynika, że 23 kwietnia 2025 roku, ówczesny 17-latek, Bartosz G. oraz o rok młodsza Maja K., spotkali się w domu chłopaka. Jeszcze tego samego wieczoru, miało dojść do tragicznego w skutkach zdarzenia. Po tym, jak rodzina dziewczyny zgłosiła jej zaginięcie, ruszyły poszukiwania. Ich dramatyczny finał nastąpił 1 maja 2025 roku, kiedy to ciało 16-latki odnaleziono w krzakach, niedaleko rodzinnej firmy podejrzanego. Badanie pośmiertne wykazało, że bezpośrednią przyczyną śmierci były liczne urazy w obrębie głowy.
Bartosz G., uznawany za głównego podejrzanego ws. zabójstwa, tuż po śmierci Mai wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji, gdzie w maju 2025 roku został aresztowany na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Pod koniec grudnia został poddany ekstradycji do Polski, gdzie usłyszał zarzut popełnienia morderstwa ze szczególnym okrucieństwem na 16-letniej Mai K. W trakcie przesłuchania w płockiej Prokuraturze Okręgowej, chłopak konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień.
Głównym dowodem obciążającym oskarżonego ma być nagranie z monitoringu, które uwieczniło moment zbrodni. Reprezentujący rodzinę Mai pełnomocnik podkreślił, że materiał ten jest niezwykle brutalny, a jedynie garstka osób była w stanie obejrzeć go w całości.