Śledztwo po tragicznym pożarze strzelnicy w Warszawie. Jeden pracownik wciąż walczy o życie

2026-03-24 9:52

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu wielu osób po tragicznym pożarze przy ul. Migdałowej na Ursynowie. Zginęły cztery osoby, a dwie zostały ranne. Jeden z poszkodowanych nadal walczy o życie. Na miejscu zabezpieczono monitoring i powołano biegłych, mówi Esce prok. Piotr Antoni Skiba.

Super Express Google News
  • Prokuratura wszczęła śledztwo po tragicznym pożarze strzelnicy na Ursynowie, w którym zginęły cztery osoby.
  • Jedna z dwóch rannych osób nadal walczy o życie w szpitalu, a okoliczności zdarzenia budzą wiele pytań.
  • Zabezpieczono monitoring i powołano biegłych, aby ustalić przyczynę i odtworzyć przebieg tragedii.

Śledztwo w sprawie tragicznego pożaru

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie pożaru, do którego doszło 21 marca 2026 r. przy ul. Migdałowej w Warszawie. Ogień objął remontowany lokal usługowy zaadaptowany na strzelnicę, a także pojazd - bus marki Iveco oraz kontener na śmieci.

W wyniku zdarzenia śmierć poniosły cztery osoby: dwóch obywateli Polski i dwóch obywateli Ukrainy, dwie kolejne osoby odniosły obrażenia. Jedna z nich w ciężkim stanie trafiła do szpitala i pozostaje nieprzytomna, druga została przesłuchana po udzieleniu pomocy medycznej.

Jak przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, postępowanie dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Mieszkańcy Ząbek o pożarze, który strawił budynek mieszkalny. "To niewyobrażalna tragedia"

Zabezpieczono monitoring i powołano biegłych

Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny pogorzeliska z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Zabezpieczono również monitoring, który dokumentuje gwałtowny i dynamiczny przebieg rozprzestrzeniania się ognia wewnątrz budynku. Zwłoki ofiar zostały zidentyfikowane, a prokurator zlecił przeprowadzenie autopsji.

Ustalenie dokładnych przyczyn pożaru będzie możliwe dopiero po uzyskaniu opinii biegłego, który został już powołany do opiniowania w tej sprawie, dodał prokurator.

Pożar strzelnicy na Ursynowie

Wszyscy pokrzywdzeni byli pracownikami jednej firmy i w chwili zdarzenia wykonywali prace remontowe w obiekcie. 

Na miejscu pożaru natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Jak relacjonowano w materiałach medialnych i wypowiedziach świadków, ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, a sytuację komplikowało silne zadymienie. 

- Widzieliśmy dość drastyczne obrazy, były wynoszone ofiary przez straż pożarną. Na początku wszystko zaczęło się od gęstego, ciemnego dymu. To było straszne. Po chwili przyjechały karetki i straż pożarna - relacjonowała w TVPinfo jedna z kobiet mieszkających w pobliżu. Z kolei były zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Ryszard Grosset stwierdził, że „to jeden z najdziwniejszych pożarów, jakie widział”.

Sonda
Byłeś/aś kiedyś świadkiem pożaru?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki