Saperzy w Ostrołęce! Z plecaka Jakuba Z. leciał dym! To ładunek! "Prawie zdetonowany"

Koszmar w Ostrołęce! Dziewiętnastoletni Jakub Z., uczeń miejscowego technikum, zaatakował nożem osiem osób. Po ataku uciekł, ale około pół godziny później był już w rękach policjantów. Teraz do akcji wkroczyli saperzy - Jakub Z. zostawił bowiem plecak, z którego zaczął wydobywać się dym! Już wiadomo, że miał tam ładunek wybuchowy, który cudem nie wybuchł!

  • Dramat w Ostrołęce: 19-letni uczeń technikum zaatakował nożem osiem osób, rzucając cień na spokojną szkołę i całą społeczność.
  • Pojawiają się wstrząsające doniesienia o tym, że Jakub Z. mógł zaplanować atak na swoje 19. urodziny, dążąc do rozgłosu i raniąc konkretną liczbę osób.
  • Odkryj, co stało się z plecakiem nożownika, który wywołał interwencję saperów i czy znaleziono w nim materiały mogące zagrozić bezpieczeństwu.

Dramat rozegrał się w środę, 7 października, w Ostrołęce. Jakub Z., dziewiętnastoletni uczeń technikum w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika, zaatakował nożem osiem osób, a następnie rzucił się do ucieczki. Zatrzymano go około pół godziny później. Trafił do szpitala, gdzie został opatrzony. Obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań.

Jakub Z. planował atak? "19 osób na 19. urodziny"

Czy ten atak był wcześniej zaplanowany? Według naszych nieoficjalnych informacji jeszcze tego samego ranka Jakub Z. zamieścił wpis na wewnętrznym forum. Miał w nim zapowiedzieć, że w swoje przypadające właśnie tego dnia 19. urodziny zaatakuje 19 osób. Z tych samych ustaleń wynika, że zależało mu na rozgłosie. Te doniesienia nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez policję ani prokuraturę.

Co z plecakiem nożownika? Wielka akcja saperów

Jeszcze długo po zatrzymaniu nastolatka na miejscu pracowali funkcjonariusze. Niepokój wzbudził plecak, który Jakub Z. porzucił podczas ucieczki. Do jego zabezpieczenia wezwano policyjnych saperów. Przyjechali specjalnym samochodem wyposażonym w przypominający ogromną beczkę pojemnik do przewozu niebezpiecznych ładunków. Teraz już wiadomo, że 19-latek chciał podłożyć ładunek wybuchowy! 

Prawie doszło do wybuchu!

Prok. Korneluk dla TVN24 powiedział wieczorem: "Mamy już pewność, że sprawca tego zdarzenia wszedł z niebezpiecznym narzędziem w postaci noża na teren szkoły i powiem więcej, w plecaku, który także wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany". "Plecak był już w sali komputerowej, (...) i tylko i wyłącznie przez właściwe zachowanie pani nauczycielki i uczniów został wyrzucony przez okno i być może to (...) uniemożliwiło jego detonację".

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI